IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Recenzja: Age of Empires III: The Asian Dynasties, ... Asia zaprasza na wycieczkę ...
Caleb
post pon, 05 maj 2008 - 14:37
Post #1


Mentor
Ikona Grupy

Grupa: SuperModerator
Postów: 787
Dołączył: pon, 30 paź 06
Skąd: R.E.D.A.K.C.J.A.



(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/gry/aoe_3_Asian_box.jpg)

Age of Empires III: Asian Dynasties

Ooo nie, krzyknąłem donośnie, ciskając słowa pod niebiosa. Poczułem lekkie kłucie w żołądku, następnie zaś uczucie całkowitej rezygnacji. Ostatnio opisywany dodatek do Age of Empires III: War Chiefs całkowicie wyssał ze mnie wszelką chęć na strategie czasu rzeczywistego, tymczasem na biurku leżało już kolejne pudełko z drugim oficjalnym rozszerzeniem do AoE. Może komuś podrzucę nim się zorientuje - pomyślałem - z drugiej zaś strony, jako szczęśliwy posiadacz Złotej Kolekcji, byłbym pierwszym i jedynym podejrzanym o ten niegodny recenzenta czyn. Zacisnąłem zęby i z niemałą awersją zabrałem się więc do „pracy”. Spodziewałem się raczej bardzo przeciętnego produktu, tym bardziej że Age of Empires III ma na karku już ponad dwa lata. Na szczęście to co zobaczyłem przywróciło mi wiarę w gry strategiczne.

Jeżeli strategie czasu rzeczywistego, chińskie podróbki znanych marek, sake albo indyjskie kadzidełka należą do grona twoich szczególnych zainteresowań, być może AoE III: Asian Dynasties również Cię zaciekawi. Indianie, tak dobrze znani i kochani z pierwszego dodatku odeszli w siną dal w tumanach kurzu, europejskie kraje także przepadły bez wieści (może poza Brytyjczykami). Miejsce potyczek również dalekie jest od Ameryki, nie tyle kilometrażem co kulturą i tradycją (ale taką prawdziwą). Całe szczęście, zadaję sobie pytanie co byłoby dalej? Przygody Winnetou? Dobrze, zostawmy te gdybania i zajmijmy się meritum. Podobnie jak w poprzednim dodatku War Chiefs, również Asian Dynasties serwuje nam trzy nowe cywilizacje, i to nie byle jakie. Chiny, Japonia i Indie czyli potęgi prosto z Azji - zarówno wczoraj jak i dziś liczące się na arenie międzynarodowej, chociaż Japonia odrobinę wyhamowała, gdy Amerykanie postanowi sprawdzić czy bomba atomowa faktycznie działa. Kampania dla pojedynczego gracza składa się z trzech podrozdziałów, każdy zaś z pięciu scenariuszy, naturalnie niezbyt zachwycających, jednak mimo wszystko lepszych niż w arcynudnym War Chiefs. Może to zasługa odmiennego klimatu, stary zdążył się już nieco wyeksploatować i niczego interesującego nie oferował poza większą dawką amerykańskości. Tym razem konieczność zaprowadzenia porządku i zjednoczenia Japonii po śmierci lokalnego Imperatora, czy też walka Hindusów z Brytyjczykami o niepodległość to motywy przewodnie, może niczym zupełnie nowym nie zaskakujące, ale przynajmniej z trochę innej beczki. Dzięki bogu nie mamy do czynienia z nieznaną dotąd gałęzią rodziny Blacków, która - delikatnie rzecz ujmując zaczynała mnie lekko irytować.

Charakterystyka nowych narodów jest dosyć oczywista jeżeli mieliśmy z historii więcej niż 2, niemniej postaram się odrobinę przybliżyć główne atuty poszczególnych cywilizacji. Japończycy to silna i honorowa narodowość, wśród jednostek dominuje elitarna piechota w tym oczywiście samuraje. Na polach ryżowych wydobywają nie tylko pożywienie, ale również złoto. Co dziwne nie wykorzystują zwierząt ani zwierzyny łownej by pozyskiwac pożywienie. Chińczycy jak nie trudno się domyśleć czerpią swoją przewagę z liczebności. Wojska rekrutują wyłącznie w Akademii Wojennej, jednostek posiadają dużo o umiarkowanej sile. Pytanie za 100 punktów, kto wynalazł proch? Odpowiedzi nie przysyłajcie. Hindusi zaś dysponują między innymi słoniami bojowymi i świętymi polami. Naturalnie różnic jest znacznie, znacznie więcej, głównie zaś w sposobie rekrutacji, jednostkach których doszło naprawdę dużo oraz dodatkowych ulepszeniach ale to już odkryją wyłącznie zainteresowani omawianym produktem. Spośród wielu różnic pomiędzy mocarstwami znajdujemy kilka cech wspólnych, których w podstawowej wersji oraz w War Chiefs nie uświadczymy. Sposób awansu do kolejnej ery przeszedł gruntowną renowację - moim skromnym zdaniem bardzo ciekawą. Teraz aby się rozwijać musimy postawić jeden z pięciu cudów, które w istocie są specjalnymi budynkami udostępniającymi unikatowe technologie. Wybieramy więc chłopa, wskazujemy interesujący nasz budynek i czekamy cierpliwie aż powstanie konstrukcja. Na pewno jest to atrakcyjniejsze rozwiązanie niż wybór bezpłciowych ambasadorów, tym bardziej że bonusy pozostały. Przyznać także trzeba, że wizualnie „cudeńka” prezentują się wyśmienicie o lata wyprzedzając swoich odpowiedników z AoE III zarówno szczegółami jak i monumentalnością. Czasami zupełnie usprawiedliwione będzie wyksztuszenie małego „łał”. W sumie jest ich piętnaście, każdy wyjątkowy w swoim rodzaju.

Co ponad to? Pojawiły się zarówno nowe tryby rozgrywek sieciowych, nowe mapy oraz kilka kosmetycznych zmian o których nie warto wspominać. Zostały dogłębnie opisane w dołączonej książeczce. Jedną z najistotniejszych zmian, o której nie sposób zapomnieć jest produkcja nowego rodzaju surowca - eksportu. Z czym to się je? Dopóki wieśniacy zbierają surowce, rośnie także poziom eksportu który możemy efektywnie wykorzystać w momencie wybudowania konsulatu pełniącego rolę centrum eksportu. Ten niepozorny budynek umożliwia zawieranie sojuszy z potęgami europejskimi oraz ściąganie ich jednostek. Grafika pomimo że taka sama, sprawia wrażenie jakby odmłodniała, wszystko dzięki zmianie aranżacji i dbałości o szczegóły, którymi mienią się wszystkie nowe występujące w grze jednostki i budynki.

Najwyższy czas na małe podsumowanie. Wrażenie, że seria AoE wykonała kolejny właściwy krok jest w pełni uzasadnione. Asian Dynasties wywarło na mnie znacznie lepsze wrażenie niż pierwszy dodatek opisywany przed kilkoma tygodniami. Zmian, w dodatku ciekawych, jest dużo i są dobrze przemyślane. AoE III: AD jest po części nową jakością w serii, wyczerpując jednocześnie temat do cna. Jeżeli poprzedni dodatek Ci się podobał, nie widzę innej możliwości abyś zlekceważył Asian Dynasties. To kawał solidnej zabawy, szczególnie dla graczy multiplayer, ale i maniacy solowych potyczek powinni być usatysfakcjonowani.


Plus i Minus: 80/100

+ Wreszcie poza Ameryką
+ Interesujące nowe nacje
+ Ciekawe zmiany w mechanice gry nowymi narodami
+ Dużo nowości

- Znowu dodatek ...

(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/gry/aoe_ad_1.jpg)
(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/gry/aoe_ad_2.jpg)
(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/gry/aoe_ad_3.jpg)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Fast ReplyReply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: piątek, 18 maj 2012 - 10:28
IPS Driver Error

IPS Driver Error

There appears to be an error with the database.
You can try to refresh the page by clicking here