IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Recenzja: Age of Empires III, ... Europa da się lubić ...
Ocena 5 V
Caleb
post pią, 11 kwi 2008 - 17:17
Post #1


Mentor
Ikona Grupy

Grupa: SuperModerator
Postów: 787
Dołączył: pon, 30 paź 06
Skąd: R.E.D.A.K.C.J.A.



(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/gry/aoe_3_box.jpg)

Age of Empires III

Piętnastowieczna Europa, budząc się ze skostniałego średniowiecza, wchodziła w epokę renesansu. Nowe spojrzenie na otaczający świat, łaknienie wiedzy oraz zwiększony rozwój gospodarczy stały się przyczynami licznych odkryć geograficznych i filozoficznych. Świat już niedługo miał zmienić się nie do poznania. 12 Października roku pańskiego 1492 Krzysztof Kolumb, w wyniku błędnych założeń i niefortunnie obranego kursu, odkrył nowy, pozornie nieznany kontynent. Dziś już wiemy, że Wikingowie prawie 500 lat wcześniej dotarli do wybrzeży Ameryki, sam Kolumb zaś popadł w niełaskę by w 1506 umrzeć w biedzie i zapomnieniu. Cóż, odkrywcy nigdy nie mieli łatwo, historia spisana zaś bywa wybiórcza. Najważniejsze, że w ten oto sposób, w dziejach ludzkości rozpoczął się zupełnie nowy rozdział. Walka o wpływy, terytoria i legendarne, chociaż częściowo wyimaginowane skarby. Rozpoczęła się era odkryć ... Drogą naturalnej ewolucji seria Age of Empires wkracza do „nowego świata” wraz z trzeciej częścią sławnego cyklu firmowanego logiem Ensemble Studios. Produkcja to już nie młoda, jej premiera przydała bowiem na 1 grudnia 2005 roku, blisko dwa i pól roku temu. Szczęściem gier strategicznych jest jednak stosunkowo długa data przydatności do spożycia, szczególnie w przypadku produktu klasy Age of Empires. Okazja do recenzji tym lepsza, że na półkach sklepowych pojawiła się Złota Kolekcja, w skład której wchodzi wersja podstawowa AoE III oraz dwa oficjalne rozszerzenia.

Nie ukrywam, jestem wielkim sympatykiem cyklu Age of Empires. Pierwsza część wciągnęła mnie bez reszty na długie wieczory i nawet dziś lubię rozegrać partyjkę na własnoręcznie zrobionej planszy. Lekko statyczny, stonowany charakter rozgrywki nastawiony w dużej mierze na ekonomię bardzo mi odpowiada. Zawsze traktowałem AoE jako gry nie dla każdego, wymagające i wysublimowane. Postawiłem zatem wobec trójki poprzeczkę stosunkowo wysoko.

Historia kołem się toczy

Osadzona pośród niespokojnych czasów została historia kilku pokoleń rodziny Blacków, uwikłanych w intrygę Kręgu Ossus poszukującego legendarnego Źródła Młodości rzekomo gwarantującego życie wieczne. W ciągu 24 misji, podzielonych na trzy akty, Morgan Black i jego potomkowie będą pomagali Aztekom w odpieraniu hiszpańskiej konkwisty, walczyli po stronie Francji i Indian w wojnie przeciwko Brytyjczykom oraz wspierali Simona Bolivar'a w poprowadzeniu rewolucji w Ameryce Południowej. Przewiną się również inne postacie i wydarzenia historyczne takie jak George Waszyngton czy wojna siedmioletnia (na szczęście tutaj trwa krócej). Ensemble Studios zręcznie skonstruowało wątek główny, stosując mieszankę fikcji i historii. Każdy kolejny akt otwiera przed nami nową epokę, co za tym idzie dostęp do nieznanych wcześniej możliwości. Fabuła tworząc spójną całość, dopełniona została scenkami na silniku gry, każdorazowo wprowadzającymi nas w realia misji. Zdecydowanie wyszło to produkcji na dobre, uwierzytelniając bohaterów i nadając rozgrywce właściwego wyrazu.

Przed nami szereg różnorodnych zadań począwszy od typowej rozbudowy, na podboju totalnym kończąc. Dominują rozwiązania siłowe, chociaż w kampanii mamy zlecone różne cele. Często będziemy musieli przetrzymać ofensywę, wspomóc sojuszników czy dotrzeć do określonej lokacji. Oprócz głównych założeń misji, w trakcie ich realizacji dochodzą wątki poboczne, dzięki którym zyskujemy cenne punkty doświadczenia. Warto się przyłożyć i wykonać wszystkie, co zaprocentuje w późniejszym etapie. Nie można narzekać na monotonnie, chociaż niektóre schematy zostały wykorzystane kilkukrotnie. Pewien niedosyt jednak pozostaje, brakuje między innymi złożonych, epickich batalii, przez co wątek dla pojedynczego gracza przechodzi się błyskawicznie. Nawet średni poziom trudności nie jest zbyt wymagający. Wcześniejsze odsłony wydawały się zdecydowanie bardziej frustrujące. Osobom, dla których główny scenariusz okaże się zbyt ubogi, pozostają potyczki w dodatkowych trybach dla pojedynczego gracza oraz rozgrywki sieciowe. Cierpisz na nadmiar kreatywności? Kompleksowy edytor map pozwoli Ci zająć czymś ręce. Niestety autorzy wprowadzili trochę niekorzystnych zmian w jego obsłudze, przez co nie jest tak przystępny jak kiedyś.

Kolonializm pełną gębą

Wzorem poprzednich części, będziemy mieli okazję przejść pięć epok rozwoju. Erę odkryć, kolonizacji, fortów, przemysłową oraz mocarstw. Awans do kolejnego okresu skutkuje dostępem do nowych jednostek, budynków i technologii, pozwalając tworzyć coraz potężniejszą osadę. Przy każdorazowym postępie wybieramy ambasadora, który w momencie skoku na wyższy poziom rozwoju osady przysyła drobne wsparcie. Kwestia rozbudowy nie uległa drastycznym zmianom, nadal centrum jest ratusz wokół którego powstaje nasza kolonia. Szereg budynków umożliwia pozyskiwanie coraz bardziej zaawansowanych jednostek i technologii. Gra zyskała na dynamice dzięki uproszczeniu niektórych czynności. Od teraz osadnicy nie muszą donosić pozyskanych surowców do magazynu, trafiają tam bezpośrednio. Same złoża również uległy minimalizacji, mamy jedynie trzy: żywność, drewno i złoto. Ciągłe stawianie farm także odeszło do lamusa, teraz wystarczy zbudować młyn, w którym zasób zbiorów jest nieograniczony. Produkcja do pięciu jednostek wojskowych odbywa się jednocześnie, definitywnie kończąc sytuacje, gdy wznoszenie kilkunastu budynków określonego rodzaju aby przyśpieszyć rekrutowanie wojska miało sens. Wprowadzono także limit wież obronnych. Ponad to pojawiły się plantacje z których pozyskiwane jest złoto, uniezależniając nas od złóż naturalnych. Widać, autorzy przeanalizowali czego brakowało w poprzednich częściach optymalizując mechanikę gry. Zapomniano jedynie o przycisku odnajdującego osadników nie posiadających aktualnie zajęcia (w dodatku do AoE II był). Niby drobnostka, ale użyteczna.

Każde szanujące się imperium powinno posiadać swoją olśniewającą stolicę. Tak też się stało. Wprowadzenie metropolii stanowi istotną różnicę względem poprzedniczek. Udostępnia możliwość zaopatrywania kolonii w surowce, jednostki oraz niespotykane nigdzie indziej ulepszenia. Funkcjonuje na zasadzie podobnej do sklepu, gdzie zamawiamy karty reprezentujące dane dobra, które po krótkiej chwili przybywają do naszej kolonii. Każdą metropolię charakteryzuje odmienny zestaw ulepszeń i zasobów w zależności od cywilizacji jaką zdecydujemy się zagrać. Wedle własnego gustu możemy także modyfikować wygląd głównego dziedzińca. Kwestią nierozerwalnie powiązaną z rozbudową naszej stolicy, znajdującej się poza obszarem gry jest gromadzenie doświadczenia. To druga największa zmiana w Age of Empires. Doświadczanie jest niezbędne żeby pozyskiwać coraz potężniejsze karty, jednocześnie jego zdobywanie przychodzi bardzo łatwo. Zasadniczo każde działanie procentuje. Odnajdowanie skarbów, szkolenie jednostek, wykonywanie celów kampanii czy niszczenie wrogich budynków przekłada się bezpośrednio na możliwość zamówienia określonych kart. Poziom doświadczania symbolizuje mały pasek pod flagą państwa, którego losami aktualnie kierujemy. Tylko od nas zależy w jakie kategorie będziemy inwestować, handel, wojsko, flotę czy może katedrę i manufaktury. Całkiem ciekawe rozwiązania, muszę przyznać, że nie spodziewałem się tego typu innowacji, jestem jednak bardzo pozytywnie zaskoczony.

Nowością są także faktorie i szlaki handlowe. Faktorie wznosimy w pobliżu neutralnych indiańskich osad, uzyskując dostęp do unikalnych jednostek i technologii. Część misji wymaga tego typu przedsięwzięć, ale podczas luźnych rozgrywek podobne opcje będą dostępne. Szlaki handlowe staną się naszym zapleczem surowców, regularnie dostarczając zasoby, pod warunkiem, iż posterunku nikt nam nie zajmie. Przewidziano nawet możliwość uruchomienia kolei transportowej wzorem dawnych szlaków handlowych. Akcent biznesowo - polityczny należy zaliczyć na plus, więcej możliwości to zawsze więcej zabawy i dróg rozwoju. Co prawda ich rola w samej grze nie jest wystarczająco wyeksponowana, niemniej potraktuję to jako furtkę na przyszłość.

Europa da się lubić

Hiszpanie, Brytyjczycy, Francuzi, Portugalczycy, Rosjanie, Turcy, Niemcy oraz Holendrzy,
oto śmietanka kolonialnych mocarstw ówczesnej Europy (poza Turcją i częściowo Rosją), które odgrywają główne role w Age of Empires III. Każda z cywilizacji posiada swoje słabe i mocne punkty. Przykładowo, Anglicy cechują się wydajną gospodarką, szybko zwiększają ilość osadników oraz efektywność muszkieterów. Francuzi łatwiej nawiązują przymierza z Indianami, posiadają także specjalną jednostkę - gońca. Hiszpanie z kolei otrzymują więcej surowców i pomocy z metropolii. O ile w kampanii nie mamy wpływy na wybór określonej nacji, o tyle już podczas swobodnej gry, jak również rozgrywek wieloosobowych warto zapoznać się z charakterystyką wybranego narodu. Ułatwi nam to obranie właściwej strategii, która może zaważyć na ostatecznym zwycięstwie lub bolesnej porażce. Poszczególne państwa nie różnią się od siebie tak diametralnie jak w niektórych innych rts, głównie futurystycznych. Jeżeli szukasz „inności”, Age of Empires III nie spełni wszystkich twoich wymagań - to zdecydowanie dojrzała strategia o podtekście historycznym.

Rzeczą, która zawsze mnie ujmowała w omawianym cyklu, była mnogość jednostek oraz oddanych do naszej dyspozycji ulepszeń. Zdziwiłbym się wielce gdyby ich zabrakło. Tak się na szczęście nie stało. Pinkinierzy, muszkieterowie, janczarzy, okręty, ciężka i lekka kawaleria to tylko nieliczne przykłady. Pojawiły się także, w ilościach śladowych, jednostki powietrzne. Z pewnością większe niż w poprzednich częściach mają znaczenie oddziały balistyczne, działa, armaty i moździerze. Doskonale nadające się do forsowania umocnień, z którymi piechota męczyłaby się tygodniami. Jeżeli zechcemy wzmocnić nasze wojska czeka nas ciężki wybór, bowiem ilość przygotowanych modyfikacji jest bardzo obszerna. Każdy typ jednostki uzyskuje określone modyfikatory do walki z innymi oraz budynkami. Zanim wypuścimy armie na przeciwnika należy wykonać rozeznanie terenu, inaczej może czekać nas niemiła niespodzianka. Oko cieszą bardzo estetycznie wykonane mapy. Amazonia, Teksas, Wielkie Równiny, Karaiby, Andy i wiele innych. Każda kraina posiada indywidualne dodatki i wykończenia, zachwycając różnorodnością. plenerów. Projekty plansz nie budzą żadnych wątpliwości, wszystko zostało przemyślane i perfekcyjnie wykończone. Cechą charakterystyczną serii Age of Empires zawsze był funkcjonalny i przejrzysty interface. Nie inaczej jest w trzeciej odsłonie. Dolną część ekranu zajmuje konsoleta, na której znajduje się minimapa, okno surowców, poziom doświadczenia, parametry aktywnej jednostki, zakładka statystyk oraz okno rozkazów. U góry widnieje pasek ery oraz wejście do menu. Ktokolwiek grał chociaż raz w AoE poczuje się jak u siebie w domu. Rozwiązań doskonałych nie powinno się poprawiać, cieszę się więc że ten element nie został na silę udoskonalony.

Technikalia

Czasy kiedy gracze lubujący się w strategiach spali spokojnie, nie martwiąc się czy ich wysłużone maszyny pociągną najnowsze produkcje definitywnie się skończyły. Age of Empires III należy do grupy RTS o bardzo wysokich wymaganiach, które z racji premiery w 2005 zdążyły już nieco spowszednieć. Mimo wszystko próba uruchomienia AoE na zintegrowanej karcie graficznej z mniej niż 256Mb na pokładzie zaowocuje przykrymi docinkami. Włos jeży się na głowie patrząc na taki stan rzeczy, ale technologia cały czas idzie do przodu i trzeba do tego przywyknąć. Bogactwo silnika AoE III ujawnia się w najdrobniejszych szczegółach. Budynki podczas ostrzału rozpadają się stopniowo, okręty łamią maszty, piechota realistycznie kona na polu bitwy. Wszystko dzięki doskonałym animacjom i fizyce realizowanej przez system Havoc. Woda wygląda przepięknie, jakością wykonania wyprzedzając nawet najnowsze tytułu z gatunku FPS. Czasami trudno uwierzyć że gramy „tylko” w strategię ... W pudełku otrzymamy także płytę CD ze ścieżka dźwiękową, która podczas samej gry raczej nie zapada w pamięci. Zupełnie inaczej niż kwestie mówione wypowiadane przez jednostki w kilku językach (zależnie od kierowanej nacji). Brzmią interesująco, potrafią nawet wywołać uśmiech w pochmurne dni.

Słowo na niedzielę

Wielką przyjemnością było recenzowanie tak wybitnego tytułu jakim bez dwóch zdań jest Age of Empires III. Drobne niedociągnięcia absolutnie nie mogą zniechęcić rasowych strategów do bliższego zapoznania się z ostatnią propozycją Ensemble Studios. Naturalna ewolucja serii idzie w dobrym kierunku, zmiany można zdecydowanie zaliczyć na plus. Koniecznie musisz spróbować, tym bardziej, jeżeli wcześniej nie miałeś okazji. Złota kolekcja, wspaniale i bogato wydana, wraz z obszernymi poradnikami jest niesamowicie kuszącą propozycją. Swoją drogą ciekawe kiedy nadejdzie pora na pierwszą lub drugą Wojnę Światową? Byłoby to dużym wyzwaniem dla programistów. Nie mam obaw co do realizacji, ale czekanie na Age of Empires IV może być bardzo długie ...

Plus i Minus: 90/100

+ Piękna oprawa graficzna
+ Mnogość jednostek i technologii
+ Interesująca kampania
+ Doskonały interface
+ Naturalna ewolucja AoE

- Duże wymagania sprzętowe
- Jednak ciut gorsze od poprzedniczek
- Misje mogłyby być ciekawsze

(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/gry/aoe_3_1.jpg)
(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/gry/aoe_3_2.jpg)
(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/gry/aoe_3_3.jpg)
(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/gry/aoe_3_4.jpg)




Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kakaru
post nie, 13 kwi 2008 - 02:01
Post #2


Junior
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 79
Dołączył: śro, 16 sty 08



Troche pozna recenzja jak na takiego dziada jakim jest juz AoE III (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) Nie no zartuje giear trzyma sie niezle i widac w recenzji ze chyba caly czas jest swieza dla grajacego. Zlota kolekjca akurta w przypadku Aoe III jest oplacalna - 3 pudelka ciesza oko. Tekst niezly, ale bywaly juz lepsze.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Fast ReplyReply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: niedziela, 19 listopad 2017 - 10:44
IPS Driver Error

IPS Driver Error

There appears to be an error with the database.
You can try to refresh the page by clicking here