IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Recenzja: Call of Juarez, ... Bardzo Dziki Zachód ...
Caleb
post pią, 17 lis 2006 - 12:10
Post #1


Mentor
Ikona Grupy

Grupa: SuperModerator
Postów: 787
Dołączył: pon, 30 paź 06
Skąd: R.E.D.A.K.C.J.A.



(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/Call_of_Juarez.jpg)

Call of Juarez

Billy to był dobry dzieciak, trochę nieokrzesany i frywolny ale takie już są prawa młodości. Nie znalazł zrozumienia i przyjaciół w okolicznej społeczności, a gdy wyruszał na poszukiwanie złota z Juarez nikt specjalnie za nim nie tęsknił. I chyba byłoby lepiej dla wszystkich gdyby nigdy nie wracał ... Jak on mógł zamordować z zimną krwią matkę i ojczyma? Po to wrócił do miasta z tułaczki? Ten mały bękart nie zdaje sobie sprawy w co się wpakował! Na jego miejscu czmychnął bym już dawno temu do Meksyku albo na Alaskę nie oglądając się za siebie. Wielebny Ray nie daruje mu śmierci jedynego brata a pamiętać trzeba że nie zawsze był pastorem i wiele ma owieczek na sumieniu ... Coś tu się jednak nie zgadza, Billy nie wygląda na mordercę, czemu więc miałbym dopuścić się tak bulwersującej zbrodni? Nic by nie zyskał a stracić może bardzo wiele, włącznie z życiem. Cała ta sprawa cuchnie na milę końskim łajnem ...

Fabuła zapowiada się całkiem ciekawie prawda? A to nie koniec niespodzianek jakie czekają nas gdy będziemy podróżować przez dziką prerię w poszukiwaniu zemsty i bogactwa. Cała historia ma także swoje drugie dno ale nie wnikajmy dalej, to już przywilej tych co zdecydują się zagrać w CoJ. Dawno już nie było gry w klimatach westernu, no może poza GUN, choć jest to dosyć wdzięczny temat szczególnie na strzelaninę. Plus więc za oryginalność jako że ostatnimi czasy twórcy fpp generalnie gustowali w futurystycznych projektach. Na uwagę zasługuje też fakt że mamy do czynienia z polską produkcją wydaną przez Ubisoft. Zatem czeka nas ...

Podwójne uderzenie

Jak można sobie wydedukować, na przemian przyjdzie nam wykonywać zadania jako Billy lub Ray. Obie postacie mają osobne wątki przeplatające się nawzajem w kluczowych momentach przygody zacieśniając akcję. Każdy z tej dwójki ma także swój odmienny styl gry i sposób na dotarcie do celu.
Billy Świeca to młody lekko nierozgarnięty awanturnik i poszukiwacz przygód którego nieustannie prześladują kłopoty. Tym razem jednak wpakował się w niezłe bagno i jego sytuacja nie wygląda za ciekawie. W mieście jest spalony, z resztą nie miałby już do czego wracać. Po piętach depcze mu rozwścieczony Ray niczym anioł zemsty, i nie chce słuchać wyjaśnień zapewniający o naszej niewinności. Wyjście jest tylko jedno - chyba najwyższy czas się ewakuować! Misje z udziałem Billego w dużej mierze polegać zatem będą na ucieczce, omijaniu i skradaniu się. Z Thief mają jednak niewiele wspólnego, ale z Indiana Jones już więcej. Atutami Billego są przede wszystkim zwinność, szybkość i spryt, nie zabraknie też kilku iście zręcznościowych elementów takich jak wspinaczka po orle pióro czy przeprawa przez rwącą rzekę. Bezpośredniej walki z użyciem broni palnej uświadczymy tutaj stosunkowo niewiele.
Pastor Ray to z kolei ponury rewolwerowiec który postanowił na emeryturze odpokutować za swoje winy. Ojciec Rydzyk i prałat Jankowski nie mają z nim żadnych szans, nawet Lucky Luke chyli czoła ;]. Ray zdaje się być wręcz opętany swoją wiarą, a chęć zemsty na Billym staje się jego świętą misją. Część gry pastorem to już regularna bezpardonowa strzelanka gdzie trup kładzie się gęsto. W walce wspiera go wiara ... i metalowy „święty” pancerz skrywany pod płaszczem. Ray ponad to posiada cenny dar. W momencie gdy wyjmuje (uprzednio muszą być schowane) guny czas na chwilę drastycznie zwalnia umożliwiając precyzyjne posłanie kuli między oczy przeciwnika. Bullet time dobrze znany z F.E.A.R czy Max Payne zagościł także w CoJ, z tą różnicą że w tym przypadku mamy ograniczoną możliwość ruchów postaci, w zamian za taką niedogodność ostrzał z dwóch rewolwerów można prowadzić niezależnie! W praktyce działa to nadzwyczaj sprawnie i gdy się dobrze postarać możliwe jest ustrzelenie nawet czterech czy pięciu przeciwników na raz ;] Koniecznie trzeba to zobaczyć na żywo a najlepiej spróbować samemu!
Misje jakie przyjdzie nam wykonywać pomimo że dosyć atrakcyjne i różnorodne są niestety liniowe do bólu i zazwyczaj tylko jedna droga prowadzi do osiągnięcia celu. Dobrze że charakter rozgrywki zmienia się w zależności od postaci którą kierujemy, dzięki temu zminimalizowano uczucie monotonności. Akcja toczy się warto i brnie do przodu niczym rozpędzony dyliżans. Szkoda że podczas przygody nie uświadczymy w zasadzie żadnych łamigłówek, wszystko jest jasne i klarowane a my bez wytchnienia gnamy do przodu nie oglądając się za siebie. Ma to niestety swoje odbicie w długości gry którą można skończyć w trzy - cztery posiedzenia.

Stój, bo mamuśka strzela!

Czym byłby dziki zachód bez whisky, Indian, złota i rewolwerów? Nie wiele by chyba zostało ;] Jedno jest pewne, żaden dobry western nie obejdzie się bez pojedynków a Call of Juarez oferuje taką możliwość. Obowiązuje klasyczna forma; stajemy oko w oko z przeciwnikiem, kilka sekund skupienia ... by po chwili dobyć wysłużonego gnata z kabury i ulokować ołowianą kulę w głowie przeciwnika. Niech wygra szybszy! Pojedynków w takiej postaci jest zaledwie kilka a czasami potrafią nieźle zirytować gdy kolejny raz zabrakło ułamka sekundy i przeciwnik okazał się sprawniejszy ... ostatecznie jednak to całkiem ciekawe urozmaicenie. Początkowo sterowanie w tym trybie wydawało mi się trochę dziwne ale to jak zwykle kwestia przyzwyczajenia. Do codziennej dyspozycji oddano nam kilka typów broni palnej takich jak rewolwery, strzelby, karabin czy dynamit. Po drodze okazyjnie skorzystamy też z mocniejszego stacjonarnego arsenału. Asortyment może niezbyt imponujący ilościowo ale w zupełności wystarcza, w końcu jesteśmy na dzikim zachodzie, prawda? Wspomnieć należy iż broń ulega zużyciu i przegrzaniu, zdążyć się więc może że magazynek naszego Colta szlag trafi i szybko trzeba będzie coś dosztukować.
Każdy z bohaterów ma także swoje własne wyposażenie dodatkowe. Dla Billego jest to skórzany pejcz który może wykorzystać jako linę, oraz łuk. Ray jak na wielebnego przystało dumnie dzierży Biblię głosząc słowo Boże mącąc przy okazji przeciwnikom w głowach.
A kogo przyjdzie nam bić? Tutaj bez rewelacji i niespodzianek, będą dominować bandyci wszelkiej maści chociaż nie zabraknie okolicznej zwierzyny w postaci kojotów i grzechotników, trafimy też na czerwonoskórych. Nasi przeciwnicy inteligencją może nie grzeszą za to ich skuteczność i celność jest po prostu imponująca. Wielokrotnie zaliczałem trafienia od przeciwników z drugiego końca wąwozu pomimo że byli poza moim zasięgiem. Jest to z lekka frustrujące tym bardziej że na wyższych poziomach trudności ginie się dosłownie od kilku strzałów, a szanse na wygranie starcia bez użycia bullet time są wręcz minimalne
Przyjemnym dodatkiem jest koń którym w kilku misjach będziemy mieli okazję pogalopować przez stepy. Jego użyteczność docenimy zarówno w pogoni za dyliżansem jak i podczas ucieczki przed bandytami. Dodatkowo będzie sobie można postrzelać z jego grzbietu.

Uroki prerii ...

Jednego CoJ nie można odmówić, grafika jest po prostu świetna. O ile z początku za bardzo się tego nie zauważa to w pewnym momencie aż nie mogłem wyjść z podziwu że stworzyli ją nasi rodzimi programiści z Techlandu. Śmiało można zaryzykować stwierdzenie że CoJ ma jedną z najlepszych i najbardziej spektakularnych opraw wizualnych z obecnie dostępnych gier fpp. Widać że w podkręconym engine Chrome drzemie nadal spory potencjał. Pełna obsługa S.M 3.0, HDR, efekt rozgrzanego powietrza nad pustynią, deformujące obraz szyby czy realistyczne cienie wyglądają wspaniale. Ciekawie prezentuje się również „efekt pola” - czyli wyostrzenie obrazu skupiając wzrok na obiekcie w oddali, podczas gdy na krańcach ekranu ulega on rozmyciu imitując precyzyjne celowanie. Mała rzecz a cieszy. Szkoda że tereny w oddali nie wyglądają już tak okazale jak chociażby w Oblivion, teksturom trawy też trochę brakuje do perfekcji. Podobne zastrzeżenia mam do niektórych modeli postaci - mogły by być bardziej naturalne bo wyglądają zbyt plastykowo.
Fizyka podobnie jak w większości nowych tytułów stoi na bardzo wysokim poziomie, wprowadzono nawet kilka zupełnie nowych efektów min.: z rozbitej lampy wylewa się nafta która można podpalić! Fenomenalnie wygląda efekt rozchodzenia się ognia po przedmiotach które powoli zajmuje płomień, zabawy dla piromanów będzie co nie miara - można nawet podpalić Saloon! A dla równowagi, ogień można ugasić wodą.
Z kolei dialogi jakich przyjdzie nam wysłuchać nie specjalnie przypadły mi do gustu, postacie często strasznie bełkoczą i ciężko coś zrozumieć. Zdecydowanie można się było bardziej postarać. Muzyka nie jest tak charakterystycznym elementem gry jak być powinna, można powiedzieć że w zasadzie się jej nie wychwytuje. Nie wyróżnia się ani na plus, ani na minus.
A Jaka jest cena widocznych na screenach efektów? No cóż, wymagania nie są małe a optymalizacja nie stoi na najwyższym poziomie, choć do tego powoli zaczęliśmy się już przyzwyczajać. Pojedyncze 7600GT ledwo wyrabia przy średnio - wysokich detalach a czas wgrywania kolejnych lokacji jest dosyć długi przy 2GB więc aż strach pomyśleć jak to wygląda na 1GB ... Na szczęście opcji do ustawiania jest sporo i zawsze można znaleźć jakiś kompromis między jakością a płynnością..

Słowo na niedzielę

Przyznam się bez bicia że dawno już nie grałem w tak przyjemne fpp jakim było Call of Juarez, pomimo że nie przepadam za westernami. Zdecydowanie chłopakom z Techlandu udało się stworzyć grę na światowym poziomie i pozbawioną kompleksów. CoJ oferuje zarówno interesującą fabułę, kilka nowatorskich i twórczych pomysłów oraz cieszącą oko oprawę video. Jednak najważniejsze że jest produktem miodnym i wciągającym. Rozgrywka mimo że liniowa daje sporo satysfakcji z gry, a nie zawsze udaje się twórcom taki efekt osiągnąć. Drobne niedoróbki nie są w stanie zepsuć ostatecznej oceny, tak więc Call of Juarez dostaje zasłużone 8/10. Polak potrafi.

Plus i Minus: 80/100

+ Grafika, Fizyka
+ Klimat i oryginalność
+ Dwoje odmiennych bohaterów
+ Polskie
+ Bullet Time

- Spore wymagania
- Słabe A.I. ale nadzwyczajna celność i skuteczność
- Długie doczytywanie
- Liniowość
- Krótka

Powered by Caleb

Ten post edytował Caleb pią, 15 lut 2008 - 16:38
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kashana
post pią, 17 lis 2006 - 12:42
Post #2


Senior
***

Grupa: Użytkownik
Postów: 272
Dołączył: nie, 26 lut 06
Skąd: Zawiercie



Zrobione (IMG:http://forum.strefapc.pl/style_emoticons/default/smile.gif)

szkoda tylko że zdjęc nie ma (IMG:http://forum.strefapc.pl/style_emoticons/default/smile.gif)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Caleb
post pią, 17 lis 2006 - 13:36
Post #3


Mentor
Ikona Grupy

Grupa: SuperModerator
Postów: 787
Dołączył: pon, 30 paź 06
Skąd: R.E.D.A.K.C.J.A.



CYTAT(kashana @ Nov 17 2006, 11:42 AM) *

Hmmm gdzies przepadły :| wina imageshack ... ale mam na hdd wiec loozik (IMG:http://forum.strefapc.pl/style_emoticons/default/cool.gif)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Fast ReplyReply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: piątek, 18 maj 2012 - 10:31
IPS Driver Error

IPS Driver Error

There appears to be an error with the database.
You can try to refresh the page by clicking here