IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Recenzja: Company of Heroes
Pioorek
post pon, 04 gru 2006 - 16:44
Post #1


Młokos
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 6
Dołączył: pon, 04 gru 06



(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/CoH.jpg)

Company of Heroes

Producent: Relic Entertainment
Wydawca: THQ
Dystrybutor PL: CD Projekt
Gatunek: RTS

Wymagania sprzętowe:
Pentium 4 3 GHz/Sempron 1.8 ghz,
1 GB RAM,
karta grafiki 128MB (GeForce 6600/Readeon 9800 lub lepsza),
6.5 GB HDD,
Windows XP.

Company of Heroes jest strategią czasu rzeczywistego, stworzoną przez Relic Entertainment, twórców Warhammer'a 40.000: Dawn of War. Akcja gry przenosi nas prosto na pola bitwy II wojny światowej, gdzie gracz opowiada się za jedną ze stron konfliktu - a mianowicie za Aliantami. Jako dowódca kompanii Able wykonujemy różnego rodzaju misje, a są one poprzedzone filmami, które zręcznie przechodzą w animacje na silniku gry. Gra w Polsce została "wypuszczona" na rynek w wydaniu kolekcjonerskim (nie ma się co obawiać - zwykła, tańsza i pozbawiona dodatków wersja jest również do kupienia), które kosztuje około 130 zł, ale gra jest warta grzechu - nie dość, ze otrzymujemy autentyczną skrzyneczkę na amunicje, w której znajduje się cały zestaw (instrukcja i inne dodatki), to również dostajemy jeden z lepszych RTS-ów w realiach II wojny światowej, którego postaram się zaprezentować w dalszej części tej recenzji.

Jak to podczas okresu wojennego bywa, raczej fabuła opowiedziana w grze nas nie zaskoczy. Historia przedstawia poczynania oddziału Able, którego opowieść zaczyna się od chwili ataku Aliantów na Omacha Beach (swoją drogą, jest to chyba jedno z częściej przewijających się historycznych wydarzeń w grach). Między kolejnymi misjami zobaczymy filmiki objaśniające nam kolejne zadania, a po chwili sami prowadzimy swoją drużynę do zwycięstwa. Twórcy zaserwowali nam 15 misji, które polegają głównie na odbijaniu ratuszy, osłanianiu konwojów czy też niszczeniu wrogich dział przeciwlotniczych - do tego dochodzą zadania poboczne, których nie musimy wykonywać (ale to robimy, prawda?).

Zwykle od gier strategicznych wymaga się klimatu, ciekawych jednostek, dobrze odwzorowanych reali dawnych czasów (czy też wydarzeń) lub innych tego typu rzeczy, które wpływają na ocenę końcową gry. A jak jest w tym wypadku? Ten tytuł ma to wszystko - klimat (o czym później), grywalność i piękną grafikę. Silnik gry, który nosi dumną nazwę Essence, spisał się na medal. Odwzorowanie świata jest na prawdę na wysokim poziomie, wybuchy wyglądają bardzo efektownie, modele postaci/pojazdów również. Grafika robi wrażenie, a nasze oczy mają co podziwiać. Walące się pod wpływem ostrzału artyleryjskiego budynki, tumany kurzu dookoła – to tylko namiastka tego, co nas czeka. Oczywiście jakości grafiki, jaką prezentuje sobą CoH, nie można porównywać do tej z Obliviona, ale trzeba pamiętać o tym, że jest to strategia gdzie grafika nie gra dużej roli i nie każdy komputer podołał by, gdyby na ekranie trwała bitwa a nad nią unosiły by się najnowsze efekty graficzne. W każdym bądź razie, graficy Relic Entertainment wykonali kawał dobrej roboty i na pewno nie mają się czego wstydzić.
Warto również wspomnieć o fizyce - a za nią jest odpowiedzialny popularny system Havok (znany m.in. z gry "Max Payne: The Fall of Max Payne"), czego skutkiem są realistycznie opadające na ziemie skrzynie, kawałki murów czy też żołnierze. Jest to raczej niecodzienny widok - rozbudowanej fizyki używa się głównie w grach FPP, a nie w strategiach, co oczywiście jest na plus w tym wypadku. Teraz w końcu jest możliwe zobaczenie fruwających ciał, które odlatują w cztery strony świata po ostrzale artylerii. Ale to jeszcze nic! Jadąc czołgiem nie musisz się obawiać o przeszkody. Widzisz wojska wroga ostrzeliwujące twoje oddziały zza muru? Żaden problem - wystarczy jeden pocisk z lufy czołgu i można pozbawić nieprzyjaciela osłony, lub po prostu wjechać w mur niszcząc go na kawałki. To samo tyczy się drzew, słupów telefonicznych, płotów czy też mniejszych budynków. Teraz nawet nie ma co się łudzić, że jakakolwiek przeszkoda nas osłoni od wszystkiego - lepszym rozwiązaniem jest po prostu... ucieczka.

Przejdźmy do tego, co tygrysy lubią najbardziej, czyli do sedna RTS-ów, a mianowicie walki. Potyczki piechoty są tutaj przedstawione w ciekawy sposób. Oddziały mogą kryć się za domami (a również do nich wchodzić i ostrzeliwać wroga), unikać kul chowając się za murki, ciągniki czy inne przeszkody na terenie. Dzięki temu, walka wygląda realistyczniej i ciekawiej, a sama gra nie sprowadza się do bezmyślnego klikania na jednostkach wroga. Warto również wspomnieć o możliwościach naszych wojaków - mogą oni również rzucać granatami, a nawet ładunkami wybuchowymi, co jest przydatne gdy chcemy wykurzyć wroga z budynku, lub z ukrycia zniszczyć pojazd, a nawet (jak się uprzemy) czołg - jeden celnie rzucony ładunek może rozwiązać problem. Oczywiście o tego typu akcjach decyduje gracz, nasze wojska jedynie same ostrzeliwują pozycje wroga, a dodatkowych opcji musimy użyć sami. Nasi ludzie mogą również tworzyć zapory z worków z piaskiem. Jest to skuteczne, gdy naciera na nas wróg a szybko potrzebujemy schronienia. Ale to nie koniec niespodzianek - grając tą jednostką można wykupić dodatek, wyrzutnie rakiet. W ten sposób jeden z ludzi w oddziale otrzymuje rakietnice, dzięki czemu zwykła piechota ma większe szanse na wygraną w starciu z pojazdami zmechanizowanymi wroga. Nasze jednostki mogą również podnosić karabiny maszynowe (PKM) a co za tym idzie ostrzeliwać pozycje wroga nie pozwalając mu się wychylić nawet na chwilę - oczywiście nasi dzielni wojacy mogą też zasiąść za "sterami" dział przeciwpancernych.
Oprócz zwykłych wojaków wykonujących brudną robotę mamy również do dyspozycji mechaników. Mogą oni naprawiać własne budynki czy pojazdy, oraz stawiać budowle, bez których sukces jest teoretycznie niemożliwy. Możemy budować bunkry, fabrykę czołgów, koszary, punkt medyczny etc. Poza tymi opcjami, mamy do wyboru również budowanie różnego rodzaju przeszkód w terenie. Niestety, same worki z piaskiem nie wystarczą na rozpędzony czołg wroga, więc mechanicy mają możliwość stawiania specjalnych barykad przez które czołg się nie przebije. Poza tym, możemy również postawić drut kolczasty, co skutecznie powstrzyma piechotę wroga. Konstruowanie tego typu rzeczy jest bardzo intuicyjne, więc nikt nie powinien mieć z tym problemu. Warto wspomnieć, że mechanicy mają możliwość kupienia miotacza płomieni, który jest całkiem skuteczny - niestety tylko na piechotę wroga... nie ma co próbować walczyć za jego pomocą z czołgami. Istnieje również możliwość kupna wykrywacza min tej jednostce - ale tego nie trzeba raczej tłumaczyć. Co to byłaby za wojna, jeżeliby brakowało na niej czołgów. Są one jedną z lepszych jednostek w tej grze - piechota teoretycznie nie ma szans z rozwścieczonym kierowcą czołgu. Do tego można wykupić specjalne ulepszenia - dodatkowy karabin obsługiwany przez drugiego żołnierza, lub też "kraba" - są to ostrza, które kręcąc się przy ziemi z dużą prędkością niszczą miny. Czołgi można łatwiej pokonać strzelając w boczny lub tylni pancerz, więc nie obejdzie się bez ataków z flanki.
Poza tymi głównymi jednostkami, mamy do wyboru również ludzi z moździerzem, snajpera, działo przeciw pancerne z ekipą ludzi, czy też różnego rodzaju pojazdy (ciężarówki, jeepy etc).

Grając w CoH, potrzebujemy surowców (jak w każdym szanującym się RTS-sie). Ile ich mamy? Ano - trzy, a właściwie to dwa, czyli amunicja i paliwo. Do tego dochodzi jeszcze "potencjał ludzki" czyli ilość jednostek, jakie możemy mieć jednocześnie w danej chwili. Surowce wydobywają się automatycznie - pozyskujemy je kontrolując terytoria na mapie (im więcej terenu jest w naszym posiadaniu, tym więcej mamy tego, za co jest odpowiedzialny dany sektor). Polega to na tym, że posyłamy grupkę wojaków pod terytorium wroga, przejmujemy jego posterunek i oznaczamy go jako swój. W ten sposób linia niebieska na mapie się powiększa - a czerwona (granica wroga) pomniejsza, a my mamy więcej paliwa lub amunicji, co pozwala nam wytrenować więcej piechoty czy też wybudować więcej pojazdów. Przejmując tereny również zwiększamy limit jednostek, które możemy posiadać. Skąd mamy wiedzieć jaki surowiec otrzymujemy na danym terytorium? To proste - nad posterunkiem mamy ikonę czy to paliwa, czy amunicji. Oczywiście wróg może nam odbić nasze tereny, więc lepiej się upewnić, czy wszystkie strony są obstawione, bo nieprzyjaciel może być wszędzie! Na szczęście, aby się w tym wszystkim nie pogubić twórcy dodali do swojego produktu tutoriala, który przedstawia nam tajniki gry i wszystkie zagadnienia, więc myślę ze nikt nie będzie miał problemu z połapaniem się w tym wszystkim. Poza główną kampanią, mamy oczywiście tryb multiplayer, który działa na podobnej zasadzie, co single. Grając z innymi graczami można wcielić się w Aliantów lub stanąć na czele wojsk Niemieckich (warto przypomnieć, że singleplayer obejmuje jedynie misje Aliantów). Tryby są różne - jest m.in. taki, który polega na utrzymaniu punktów, których każdy (wraz z rozpoczęciem rozgrywki) ma określoną ilość W jaki sposób zmniejszyć liczbę punktów wroga? Nie trudno się domyślić - wystarczy przejmować posterunki z zasobami.
Poza tym trybem, mamy również tradycyjnego skrimisha, czyli "rozwal wszystko co się rusza". Warto dodać, że w walkach po sieci może uczestniczyć maksymalnie 8 graczy.

CoH jest grą bardzo dobrą. Ma cudowny klimat, na co składają się rzeczy takie jak dobra muzyka, wspaniałe dźwięki z pola bitwy (krzyczący żołnierze, wybuchające granaty itp.), fizyka na najwyższym poziomie oraz efektowna grafika. Ale nie jest to na pewno produkt idealny. Często bronie naszych ludzi przenikają przez ściany, nie można wchodzić do budynków gdy zasiada w nich wróg i inne tego typu drobne zgrzyty. Do tego dochodzą dość duże wymagania sprzętowe, jednak gra ma wiele opcji graficznych i na pewno każdy znajdzie kompromis wydajność/jakość. Mimo wszystko, Company of Heroes spodoba się tym, którzy lubią dobre strategie. Grając w te grę, spędziłem wiele godzin na przejmowaniu wrogich terenów, niszczeniu czołgów czy też bronieniu własnych stanowisk. Czy uważam czas poświęcony tej grze za stracony? Nie - mogę ten tytuł polecić każdemu ze spokojnym sumieniem.

Plusy:
- bardzo ładna grafika
- fizyka
- muzyka
- grywalność
- multiplayer

Minusy:
- dość duże wymagania sprzętowe
- kilka drobnych, mało znaczących błędów

Ocena końcowa: +9/10

Galeria:
http://img168.imageshack.us/my.php?image=000948s01jn1.jpg
http://img231.imageshack.us/my.php?image=000948s02ob4.jpg
http://img110.imageshack.us/my.php?image=000948s03nj7.jpg
http://img45.imageshack.us/my.php?image=000948s04xv1.jpg

Ten post edytował Caleb pią, 15 lut 2008 - 16:29
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Fast ReplyReply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: piątek, 18 maj 2012 - 10:31
IPS Driver Error

IPS Driver Error

There appears to be an error with the database.
You can try to refresh the page by clicking here