![]() ![]() |
pon, 04 gru 2006 - 16:52
Post
#1
|
|
![]() Młokos ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 6 Dołączył: pon, 04 gru 06 |
(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/Condemned.jpg)
Condemned: Criminal Origins Gatunek: FPP Producent: Monolith Productions Wydawca: SEGA Dystrybutor PL: CD Projekt Data wydania PL: 25 maja 2006 Wymagania sprzętowe: Pentium 4 3 GHz/Sempron 1.8 ghz, 512 MB RAM, karta grafiki 128MB (GeForce 6600/Readeon 9800 lub lepsza), Windows XP. Condemned: Criminal Origins jest grą FPP, w której wcielamy się w Ethana Thomasa, agenta FBI. Akcja zawiązuje się na jednym z miejsc zbrodni, gdzie nasz detektyw rozpoczyna nowe - zdawałoby się rutynowe - śledztwo, które na zawsze odmienia jego życie. Trzeba przyznać, że jest to bardzo oryginalny FPS, gdzie sam mechanizm rozgrywki nie sprowadza się do strzelania i zabijania wszystkiego, co się rusza. Jak na grę, która zalicza się do gatunku z pod znaku akcji/FPP, używa się w niej broni palnej wyjątkowo rzadko. Życie agenta FBI nie jest proste. Przekonał się o tym Ethan, który już na samym początku gry zostaje wrobiony w podwójne morderstwo. Zaraz po przyjechaniu na miejscu zbrodni, okazuje się, iż zabójca jest w budynku, do którego właśnie przybyliśmy. Bez namysłu rozdzielamy się z dwoma partnerami z pracy i ruszamy w pogoń za zbrodniarzem. Po dość długiej gonitwie, ukryty morderca odbiera Etanowi broń z ręki i właśnie z jego spluwy zabija pozostałych, niczego nie spodziewających się detektywów... a sam Thomas ledwo uchodzi z życiem, zostaje oskarżony o zabójstwo dwóch policjantów i na własną rękę próbuje odnaleźć mordercę. Tak w skrócie przedstawia się fabuła gry i główny cel ex agenta, jakim jest znalezienie dowodów i oczyszczenie się z zarzutów. Za grafikę w tym produkcie jest odpowiedzialny silnik znany z gry F.E.A.R (First Encounter Assault Recon). Trzeba przyznać, że nadal świetnie się trzyma - slumsy, metro, obskurne kamienice i inne lokacje wyglądają brzydko… i nie chodzi tutaj o tekstury, ale o odwzorowanie „brudnego” i ciężkiego klimatu. Smaczku dodaje fakt, iż grając w Condemned czujemy się, jakbyśmy oglądali film. Skąd takie uczucie? Efekt ten uzyskano dzięki dwóm „paskom” na dole i górze ekranu (widescreen) - dzięki czemu obraz podczas rozgrywki wygląda jakby był wyświetlany przez rzutnik w kinie. Ogólne wrażenie filmowości i realistyczności potęguje pewien filtr, dzięki któremu grafika jest lekko rozmazana. Oczywiście tego typu rozgrywka (mroczna, tajemnicza) nie ma sensu bez dobrze zrealizowanego cieniowania i gry świateł. Jak to było i w FEAR, tak i tutaj cienie są na bardzo wysokim poziomie, co wzmaga atmosferę napięcia i niepewności. Świetnie zrealizowano również przerywniki filmowe. Różne przewinienia i czyny osoby, którą od początku ścigamy (chodzi o wspomnianego wcześniej kryminalistę, przez którego Ethan jest oskarżony o podwójne morderstwo), są pokazywane w psychodelicznych wstawkach na silniku gry. A jak wypada najważniejszy aspekt tego typu produkcji, czyli strzelanie, walka i eksterminowanie wroga? Na początku używamy służbowego pistoletu, jednak po paru oddanych strzałach zauważamy, że magazynek jest pusty… pozostaje nam jedynie zadawanie ciosów kolbą lub użycie innego przedmiotu - stalowej rurki, siekiery, deski itp. Amunicji w grze nie ma w ogóle, znalezione bronie po kilku strzałach są niemal bezużyteczne. Na szczęście znikoma ilość wrogów posiada pistolety czy tez strzelby, więc nie powinno być problemu w walce z przeciwnikami. Trzeba przyznać, że to się świetnie sprawdza, większość gier FPP polega głównie na strzelaniu, a jak się okazuje używanie siekier i desek wypada równie dobrze. Dzięki temu uzyskano klimat osaczenia i gracz nie czuje się tak bardzo swobodnie (czyt. każde starcie to walka na śmierć i życie) - już w pierwszych minutach gry widać, iż nie jesteśmy rzuceni w wir intryg po to, aby wyeliminować wroga czy też oczyścić własne imię, ale po to, aby przeżyć. Poza rzeczami, które służą nam do obrony i walki, do naszego użytku oddano narzędzia detektywistyczne - m.in. specjalny aparat do fotografowania miejsc zbrodni i laser, który jaskrawym kolorem wykrywa ślady po butach, czy też odciski palców. Są to przydatne rzeczy, bez których ciężko jest wytropić zwyrodniałego zabójcę. Jednak trzeba przyznać, że nie pozwolono nam na swobodę w używaniu tego typu akcesoriów. Gdy znajdujemy się w pobliżu miejsca, gdzie są jakiekolwiek dowody, na ekranie wyświetla się odpowiednia informacja i możliwość „wyciągnięcia” narzędzia. Do tego gra wybiera za nas sama jaki przedmiot powinien zostać użyty do odszukania śladu - szkoda, że nie pozwolono na bardziej samodzielne działania. Mimo wszystko, pomysł jest bardzo fajny, jednak zbyt uproszczony. A kim byłby agent FBI bez telefonu komórkowego? Służy on do kontaktowania się z centralą, w celu sprawdzenia do kogo należą odnalezione odciski palców, czyje są dane ślady etc. Miły dodatek, jednak nie mamy żadnego wpływu po co i kiedy Ethan go używa. Chciałoby się powiedzieć „Nie ma róży bez kolców” - jednak w przypadku Condemned to przysłowie jest nie na miejscu. Piękna grafika nie ma odzwierciedlenia w wymaganiach sprzętowych, które są bardzo małe. Średniej klasy karta graficzna (GeForce6600) podoła wysokim ustawieniom i dużej rozdzielczości, dzięki czemu niemal każdy będzie mógł się cieszyć wieloma efektami i cieniami, bez których gra nie ma sensu. Nie samą grafiką pecetowiec żyje. W tego typu produkcjach często priorytetem jest dźwięk i muzyka. Nie jest inaczej i w tym wypadku - poza tym, iż gra opiera się na walce i ściganiu groźnego przestępcy, wiele jest momentów, które maja nas straszyć. Wrogowie czają się za każdym rogiem, a atmosfera osaczenia i napięcia jest podsycana przez różnego rodzaju dźwięki. Ludzie krzyczą, ofiary płaczą… brzmi to bardzo dobrze i buduje klimat. Odgłosy z „pola walki” również stoją na wysokim poziomie. Łopata w starciu z plecami przeciwnika brzmi tak realistycznie, że aż można poczuć ból w kręgosłupie. Gra niebezpiecznie wciąga. Gdy zasiądziemy do niej po południu, zanim się obejrzymy minie parę godzin i noc wygląda już zza okna. Czym to jest spowodowane? Na pewno niesamowitym klimatem, fabułą (w którą wsiąka się bez reszty) oraz oprawą audiowizualną. Nie ma wiele tytułów, które zapewniają nam tak dużo wrażeń - o ile gramy na słuchawkach w ciemnym pokoju. Gra jest liniowa i prowadzi nas za rączkę, nie mamy wiele swobody w prowadzeniu śledztwa - mimo to mogę polecić ten oryginalny tytuł każdemu, kto lubi się bać i ceni sobie nowatorskie pomysły czy rozwiązania. Zapewniam was, po spędzonych wieczorach z Condemned: Criminal Origins, zaśnięcie przy zgaszonym świetle będzie nie lada wyzwaniem. Plusy: - klimat - gadżety detektywistyczne - dźwięki - grafika - fabuła Minusy: - liniowość - problemy z dźwiękiem na kartach Sound Blaster Live! Ocena końcowa: 9/10 Galeria: http://img113.imageshack.us/my.php?image=001112s04fh6.jpg http://img63.imageshack.us/my.php?image=001112s13sf6.jpg http://img236.imageshack.us/my.php?image=001112s17ji5.jpg http://img112.imageshack.us/my.php?image=001112s27lt0.jpg Ten post edytował Caleb pią, 15 lut 2008 - 16:29 |
|
|
|
![]() ![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi | Aktualny czas: piątek, 18 maj 2012 - 10:33 |