IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Recenzja: Splinter Cell: Double Agent, ... Agent Ubezpieczeniowy Nr 007 ...
Pioorek
post wto, 05 gru 2006 - 21:19
Post #1


Młokos
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 6
Dołączył: pon, 04 gru 06



(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/SC_Double_Agent.jpg)

Sprinter Cell: Double Agent

Gatunek: TPP
Producent: Ubisoft Studios
Wydawca: Ubisoft
Dystrybutor PL: Cenega Poland
Data premiery: 07 listopada 2006
Data wydania PL: 05 grudnia 2006

Wymagania sprzętowe:
Pentium 4 3.5 GHz,
1 GB RAM,
karta grafiki 256 MB (GeForce 6600 lub lepsza),
8 GB HDD,
Windows XP

Sprinter Cell: Double Agent jest grą TPP, w której wcielamy się w role agenta rządu USA. Akcja gry rozpoczyna się wkrótce po wydarzeniach z trzeciej części serii, która nosi podtytuł Chaos Theory. Sam Fisher (bo tak zwie się wspomniany agent) podczas jednej z misji powiedział, że chyba już najwyższy czas, aby przejść na emeryturę - wnioskując po najnowszej części kultowej serii, chyba jednak miał racje. Co przez to można rozumieć? Dowiecie się tego czytając dalszą część recenzji.

Trzeba przyznać, że historia opowiedziana w DA jest dość ciekawa. Fisher - pod wpływem niespodziewanych wydarzeń, które odcisnęły się na jego psychice - stacza się na same dno. Nie radzi sobie z tym, co go spotkało i nie ma kontroli nad swoimi czynami. W końcu Lambert (zasłużony przyjaciel i współpracownik Sama) wyciąga do niego rękę i zleca mu niebezpieczne zadanie, które jest typowo szpiegowskie. Sam bez wahania zgadza się na infiltracje grupy terrorystycznej JBA (John Brown’s Army) i celowo daje się zamknąć w więzieniu, aby pomóc w ucieczce jednemu z jej członków. Czy uda mu się wkupić w łaski tajemniczej organizacji i dostać w ich szeregi? Tego nie zdradzę - mogę powiedzieć jedynie, że fabuła posiada wiele zwrotów akcji a co więcej sami mamy na nią wpływ. Podczas rozgrywki staniemy przed szeregiem wyborów, które decydują o dalszych losach Fishera.

Grafika w grze jest ładna, ale miejscami nie zachwyca. Odpowiada za nią ulepszony silnik poprzedniej części serii. Duże wrażenie robią lokacje - w jednej chwili jesteśmy w samym centrum wojny na Bliskim Wschodzie, a za chwilę już nurkujemy pod lodem, aby zaraz pojawić się na dachu wysokiego wieżowca. Realistyczny śnieg i woda zapierają dech w piersiach, a wspinanie się po gzymsach na wysokości w samym centrum Hong Kongu przyprawia o zawrót głowy. Oczywiście akcja DA nie rozgrywa się tylko na otwartych przestrzeniach. Przyjdzie nam również wykonywać zadania w pomieszczeniach zamkniętych - hotele, ekskluzywny statek dla zamożnych czy też misje w siedzibie JBA. Jeżeli chodzi o te ostatnie, to twórcy się nie popisali. Wygląda to mniej więcej tak: rozpoczynamy z ograniczeniem czasowym (30 min). Na samym początku jeden z członków JBA zleca nam proste i krótkie zadanie. Zaraz po tym musimy wykonać to, co chce abyśmy zrobili NSA - jednak trzeba przed limitem czasowym wrócić do miejsca wykonywania zadania dla JBA. Teoretycznie wygląda to całkiem ciekawie, jednak w praktyce misje zlecane przez National Security Agency wykonuje się bardzo szybko, a co za tym idzie zwykle trzeba czekać ok. 10 min. aż upłynie wyznaczony czas, co nie należy do interesujących czynności. Poza głównymi zadaniami wyznaczonymi przez obie organizacje są jeszcze dodatkowe misje które głównie polegają na zbieraniu informacji o członkach JBA - ale przecież nie każdy chce pracować na korzyść NSA.
Niestety, podczas przechodzenia gry natkniemy się na wiele błędów graficznych. Często zastrzelony strażnik zostawia po sobie w powietrzu lewitującą latarkę, lub jego ciało przenika przez ścianę, drzwi czy też biurko. Nie unikniono też dość śmiesznego zjawiska. Otóż, często podczas gry pojawiają się namioty. Zamiast wchodzić głównym wejściem do środka, programiści umożliwili graczowi rozcięcie tylnej części namiotu. Co w tym dziwnego? Właściwie to nic, poza „drobnym” mankamentem - zazwyczaj tkanina jest już rozcięta gdy podejdziemy do namiotu, ale nie można tam wejść, ponieważ trzeba rozciąć ją samemu. W rezultacie wygląda to tak, że Fisher wyciąga nóż, „wbija” go w miejsce gdzie teoretycznie powinien być materiał namiotu i wykonuje szybki ruch przecinający… powietrze? Wygląda to dość komicznie. Na dokładkę warto dodać, iż w końcowych etapach gry nie trudno trafić na tekstury pokrywające różne obiekty rodem z Quake I, co psuje ogólną ocenę gry. Przykro mi o tym pisać, ale wymagania sprzętowe nie są adekwatne do tego, co aktualnie widać na ekranie. Owszem, grafika jest ładna, miejscami nawet bardzo, ale nie popadajmy w zachwyt. Przez większość gry framerate utrzymuje się na drastycznie niskim poziomie - nie ważne, czy mamy kartę graficzną z wyższej półki, czy też trochę gorszą. Różnice wydajnościowe w przypadku DA są minimalne. Dlaczego tak się dzieje? Na pewno jest to wina braku optymalizacji gry. Stary silnik graficzny, który działał bardzo wydajnie w poprzedniej części Sprinter Cella, po prostu został zapchany nowszymi efektami graficznym i sobie nie radzi. Szkoda, że nie popracowano dłużej nad kodem gry… ale to ostatnio przypadłość większości produkcji - boję się, że za parę miesięcy przestanie to być uznawane za wadę tytułu, ponieważ ostatnimi czasy stało się to bardzo powszechne. Jakby tego wszystkiego było mało, programiści Ubisoftu sprawili małą „niespodziankę” graczom, którzy posiadają karty ze starymi shaderami. Otóż, aby gra w ogóle się włączyła wymagany jest Pixel Shaker w wersji 3.0. Tak więc, użytkownicy kart z serii ATI Radeon 9550/9800/x800 mogą zapomnieć o zabawie w tajnego agenta.

A gameplay? Ten aspekt wypadł bardzo dobrze. Fisher zyskał kilka nowych ruchów oraz zmianie uległo sterowanie i wygląd menu otwierania drzwi, wybierania broni etc. Zacznijmy od garści nowych umiejętności. Sam teraz potrafi zręcznymi ruchami rozłupać za pomocą noża lód i wciągnąć do wody niczego nie spodziewającego się przeciwnika. Wycięcie specjalnym sprzętem dziury w szkle również nie jest dla niego problemem. Poza tymi dość efektownymi i efektywnymi zagraniami, mamy do dyspozycji typowo szpiegowskie „zabawki” - linkę dzięki której pokonanie wysokości nie będzie problemem, kamerkę, która wsadza się pod drzwi aby sprawdzić co za nimi się znajduję, specjalny przyrząd umiejscowiony na plecach Sama, który zmienia kolor (Czerwony, żółty, zielony) w zależności od tego jak bardzo jesteśmy widoczni dla wroga i oczywiście nie mogło zabraknąć podstawowego elementu zestawu szpiegowskiego - bez wątpienia mam na myśli… wytrych!
Broni w grze nie ma wiele. Ot - karabinek i pistolet. Nie robi to dużego wrażenia, ale trzeba pamiętać, że DA jest grą z pod znaku „stealth” i polega głównie ona na skradaniu się i eliminowaniu wrogów z ukrycia. Karabin jest uniwersalny i ma szerokie zastosowanie - poza ostrymi nabojami za jego pomocą można wystrzelić kamerkę, która przylepia się do sufitu, ścian, przedmiotów itp. Warto wspomnieć, że dano graczowi wybór pocisków. Chcesz strzelić do wroga specjalnym paralizatorem? Nie ma problemu, wciśniecie kilku przycisków na klawiaturze załatwia problem.
Modyfikacji uległ sposób wybierania broni, wykonywania wszelakich akcji, wciskania przycisków na ścianach itp. Jest on typowo konsolowy - gdy chcemy po cichu otworzyć drzwi, wsadzić pod nie kamerkę albo wbiec do pokoju z hukiem nie wyświetla nam się w lewym górnym rogu menu wyboru czynności jaką chcemy wykonać - zamiast tego sprawdzonego sposobu z poprzednich części mamy w zamian rysunki odpowiednich akcji. Szczerze powiedziawszy, to ten sposób mi się nie podoba - jesteśmy skazani na mało czytelne obrazki, które zajmują dość dużo cennego miejsca na ekranie. Jak już wcześniej napisałem, Sam Fisher posiada specjalne urządzenie na swoim ciele, które pomaga graczowi stwierdzić jak bardzo jest widoczny dla nieprzyjaciela. W konsekwencji tego zrezygnowano z tradycyjnego szaro-ciemnego pasku u dołu ekranu. W przeciwieństwie do wcześniej wspomnianych zmian ta wyszła grywalności na dobre, a stwierdzenie czy jesteśmy odpowiednio ukryci nie sprawia problemów i jest bardzo intuicyjne. Zmian nigdy za wiele. Dodano również dwa paski - jeden dla NSA, drugi dla JBA. Po co? Ano - po to, aby odzwierciedlać zaufanie tych dwóch organizacji. W ten sposób kontrolujemy swoje decyzje podczas gry i wybieramy na czyją korzyść chcemy pracować. I tutaj właśnie docieramy do sedna gry i największej nowości jaką przygotowało nam Ubisoft. Oczywiście chodzi tutaj o motyw „Double Agent” - w wolnym tłumaczeniu oznacza to „Podwójny agent”. Jak głosi popularne hasło reklamowe nowego Sprinter Cella: po której ty jesteś stronie?
Muzyka w grze trzyma poziom. Pozwala wczuć się w klimat. Co ciekawe, ZAWSZE kiedy zbliżamy się do wroga zwiększa się jej intensywność. Gdy jesteśmy w pobliżu nieprzyjaciela, muzyka czyni to samo - robi się coraz głośniejsza i bardziej dosadna. Bardzo podoba mi się to rozwiązanie. Dzięki temu gra zyskała na dynamiczności i każdemu ofensywnemu ruchowi towarzyszy niepewność. Ogólnie rzecz biorąc ścieżka dźwiękowa DA może zawstydzić nie jeden film akcji z serii „Mission Impossible”.

Sprinter Cell: Dobule Agent to gra nierówna. Z jednej strony ładna grafika, ciekawe lokacje, dobra fabuła i wpadająca w ucho muzyka, a z drugiej masa błędów, mało przejrzyste menu główne oraz ogromne wymagania sprzętowe. Jednak mimo tego wszystkiego przygody agenta Sama Fishera wciągają i nie pozwalają oderwać się od monitora. Wykonując niebezpieczne misje czasem miałem wrażenie, że gram w wersje beta. Najwidoczniej zabrakło ostatecznego szlifu - tego, dzięki któremu mógłbym ocenić ten tytuł wyżej. A tak jest tylko (albo aż) ósemka z minusem. Jeżeli masz bardzo dobry komputer, nie zwracasz uwagi na błędy i kochasz Sama Fishera jak własnego ojca to zakup Sprinter Cell: Double Agent. Nie pożałujesz.

Plusy:
- motyw „podwójnego agenta”
- miejscami grafika
- lokacje
- soundtrack
- zmniejszona liniowość w stosunku do poprzednich części
- Sam Fisher

Minusy:
- nudne misje w siedzibie JBA
- ogromne wymagania sprzętowe
- błędy, błędy, jeszcze raz błędy!
- czasami grafika

Ocena końcowa: -8/10

Galeria:
http://strefa.wypalamy.pl/galeria/viewer.p...ble_Agent_2.jpg
http://strefa.wypalamy.pl/galeria/viewer.p...ble_Agent_4.jpg
http://strefa.wypalamy.pl/galeria/viewer.p...ble_Agent_5.jpg
http://strefa.wypalamy.pl/galeria/viewer.p...ble_Agent_6.jpg

Ten post edytował Caleb pią, 15 lut 2008 - 16:29
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Fast ReplyReply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 



Wersja Lo-Fi Aktualny czas: piątek, 18 maj 2012 - 10:41
IPS Driver Error

IPS Driver Error

There appears to be an error with the database.
You can try to refresh the page by clicking here