![]() ![]() |
pon, 06 lis 2006 - 19:55
Post
#1
|
|
![]() Mentor Grupa: SuperModerator Postów: 787 Dołączył: pon, 30 paź 06 Skąd: R.E.D.A.K.C.J.A. |
(IMG:http://www.galeria.strefait.com/uploaded/Oblivion.jpg)
The Elder Scrolls IV: Oblivion Ostatni prawowity władca Cyrodiil, Cesarz Uriel Spepitm VII nie żyje. Dosięgła go ręka nieubłaganego przeznaczenia na które nawet królowie nie mają wpływu. Za prawdę mroczny to dzień dla dziejów całego Tamriel. Wrota Oblivionu gorzeją czerwonym złowrogim światłem zwiastując niechybny dzień zagłady. Ostatnia część przepowiedni zaczyna się wypełniać ... Ale jest jeszcze cień nadziei, mały płomyk który może rozniecić pożar by rozświetlić mrok. Tą nadzieją, jesteś Ty ... Długo przyszło mi czekać na następcę wyśmienitego Morrowinda jednego z najlepszych crpg w jakie kiedykolwiek dane mi było zagrać i który w istotny sposób zmienił moje pojęcie do tego gatunku. Tak doskonałe tytuły nie powstają w końcu nazbyt często, a Bethesada nie gorączkuje się z wydawaniem kolejnych odsłon serii przez co okres oczekiwania wynosi średnio 4-5 lat więc stosunkowo długo jak na grę PC. Każda następna część The Elder Scrolls wyznaczała pewne standardy rozwoju crpg jako gatunku oraz grafiki 3d. Zobaczymy tylko czy i tym razem się udało ... Wszystko ma swój początek .... Ciemna wilgotna więzienna cela nie jest z pewnością miejscem w którym chciało by się spędzić najlepsze lata swojego życia. Znam wiele ciekawszych zakątków kontynentu niż to w którym się znaleźliśmy. Niestety stoimy przed faktem dokonanym i zaczynamy grę w niezbyt przytulnym Imperialnym lochu. Nic się nie da poradzić, nie ma możliwości ucieczki a kraty są zbyt grube i solidne żeby je wyważyć. Do tego strażnicy nie pałają do nas sympatią. Sytuacja wydawałoby się bez wyjścia i pewnie nieciekawie skończyłaby się nasza historia gdyby nie pewien zbieg okoliczności. Uciekając przed zabójcami Cesarz Uriel Septim VII wraz ze strażą przyboczną zjawia się przed nasz celą. Okazuje się bowiem że znajduje się w niej dawno zapomniane ukryte przejście z którego niezwłocznie musi skorzystać (Jakie to szczęście mieć takiego pecha). Przy okazji Imperator rozpoznaje w nas postać ze swoich snów i obdarza wyczuwalnym zaufaniem, na dłuższe konwersacje nie ma jednak czasu. Orszak rusza by przeprawić się przez ciasne nie odwiedzane od lat podziemia pozostawiając nam możliwość ucieczki nowo otwartym przejściem ... Stajemy więc przed szansą na odzyskanie upragnionej wolności której smak już tak dawno zapomnieliśmy ... Nie będzie to jednak aż tak bezproblemowe jakby się zdawało. Przeprawa przez lochy będzie długa i pełna niebezpieczeństw, tym bardziej że nie zostaniemy uprzywilejowani do korzystania z najwygodniejszej trasy wycieczki. Ostatecznie ponownie trafiamy na Uriela Septima VII tuż przed finałową walką z oprawcami by dołączyć do Cesarskiej świty. Walka była zacięta i pełna determinacji, niestety ani Ty ani Ostrza nie były w stanie ochronić swojego Władcy. Ugodzenie sztyletu śmiertelnie rani Imperatora który w przed śmiertelnej agonii ostatkiem tchnienia prosi Cię jeszcze o spełnienie ostatniej posługi. Pomimo że wszyscy prawi spadkobiercy tronu zginęli z rąk spiskowców, Cesarz wyjawia Ci skrzętnie skrywaną tajemnice że ma jeszcze jednego syna, bękarta z nieprawego łoża. Musisz go odnaleźć i wręczyć Amulet Królów inaczej potęga Cyrodiil upadnie a wraz z jej klęską Tamriel pochłoną zastępy demonów. Żal byłoby odmówić ... Mój Bohaterze! Najwyższy czas zabrać się do dzieła! Na początek wybieramy jedną z ośmiu umiarkowanie zróżnicowanych ras dobrze znanych z poprzednich części cyklu więc można spokojnie kontynuować przygodę swoim dawnym ulubieńcem. Na początku rzuca się w oczy komplikator wizualny postaci który jest po prostu imponujący. Każdy element twarzy można zmienić i wymodelować, od koloru oczu po kształt nosa, brwi, warg bądź podbródka. Szkoda tylko że w tym rozmachu nie pomyślano chociażby o kształcie ciała, bliznach czy tatuażach, zastanawia mnie tez fakt gdzie się podziały brody ... Nord gładko ogolony i wypielęgnowany nie wygląda zbyt przekonywująco. Zaraz po kreacji wizerunku czeka nas bardzo miła niespodzianka, nie musimy od razu deklarować wyboru klasy jaką chcemy zagrać, dokonamy tego w trakcie przechodzenia prologu co pozwoli nam zasmakować zarówno w walce mieczem, łukiem, magii jak i sztuki złodziejstwa by wybrać własną ścieżkę ku chwale. Niestety kilka umiejętności względem Morrowind bezpowrotnie znikło min.: włócznia czy krótkie ostrze ale nie jest to zbytnio odczuwalne. Postać charakteryzuje siedem atrybutów określających jej sprawność w poszczególnych dziedzinach w zależności jakie umiejętności klasowe rozwijamy. Akurat ten aspekt gry w stosunku do poprzednika nie uległ zmianie, i bardzo słusznie jest to przecież sprawdzone rozwiązanie. Empiryczny model kreacji postaci zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu niż „punkciki” z AD&D. Tym co nie mieli do czynienia z serią TES należy się krótkie wyjaśnienie jak to wygląda. A jest to bardzo naturalny system: im więcej korzystamy z danej umiejętności w praktyce, tym szybciej ją rozwijamy w statystykach, a od tych właśnie umiejętności zależy ukierunkowanie rozwoju naszej postaci. Nie ma więc punktów umiejętności ale za to jest realistycznie. Na koniec pozostaje jeszcze wybór znaku zodiaku i kreację bohatera mamy w zasadzie zakończoną. Więc teraz czeka nas: Przygoda, Przygoda, każdej chwili szkoda ... Fabułę z grubsza poznaliśmy już na wstępie, i o ile prolog jest zachęcający to jej dalszy ciąg w moim mniemaniu powinien być zdecydowanie bardziej dopracowany. Zbyt wiele jest oczywistych faktów w tej intrydze, a zbyt mało samodzielnego doszukiwania się prawdy. Gdzie podziały się bardziej złożone zagadki wymagające od gracza inicjatywy i inwencji? Może trochę przesadzam ale naprawdę spodziewałem się pod tym względem godnego następcy Morrowinda który wysoko postawił poprzeczkę - trochę się jednak rozczarowałem. Na szczęście wątek główny to jedynie część zabawy i na nim przygoda się bynajmniej nie kończy. Mało tego, wcale nie trzeba się nim przejmować i zasadniczo nie ma przymusu jego wykonywania jako że jest jedynie nicią przewodnią opowieści. Podobnie jak w Morrowindzie możemy dołączyć do kilku frakcji jednocześnie wykonując zadania by awansować w wewnętrznej hierarchii, szkoda tylko że jest ich w Oblivion zauważalnie mniej niż w Morrowind. Boli również schematyczność niektórych zleceń dla gildii, a wrażenie że ekipa Bethesady posługiwała się szablonowymi wręcz wzorami prześladowało mnie wielokrotnie. Ile to już razy zabijaliśmy szczury, szukaliśmy składników alchemicznych, oczyszczaliśmy jaskinie z bandytów czy eskortowaliśmy towarzysza ? Dzięki bogom kolejne zlecenia są już znacznie atrakcyjniejsze i wtedy dopiero zaczyna się właściwa zabawa. Na wyróżnienie na pewno zasługują misje dla Mrocznego Bractwa, bardzo klimatyczne i ciekawe - koniecznie trzeba spróbować! Oczywiście to nie koniec, wiele questów okazyjnych związanych jest z określonymi lokacjami czy przypadkowymi npc, w każdym większym mieście można ponad to nabyć sobie domek, a często wiąże się to z jakąś historią. Ilościowo zadań jest naprawdę dużo a wykonanie wszystkich zajmie nawet najlepszym wiele godzin. W międzyczasie dla relaksu, zawsze można zapuścić się w niezliczone podziemia bądź ruiny i jak to mawiał nieśmiertelny Minsc „Skopać tyłki w słusznej sprawie”;] Przy okazji zdobyć kilka dóbr, wymienić na septimy (oficjalna waluta) i zakończyć dzień w karczmie dzierżąc mosiężny kufel piwa w garści. . Na uwagę zasługuję także nowy system otwierania zamków, bowiem tym razem nie wystarczy tylko dobrze rozwinięta umiejętność lockpick i kilkadziesiąt wytrychów w plecaku. Będzie trzeba zagrać w mini grę w której wymagane są typowo złodziejskie cechy: cierpliwość, precyzja i zręczność - od tego w dużej mierze zależeć będzie nasza efektywność. Pomysł jest bardzo ciekawy i sprawnie zrealizowany oraz znacznie urozmaica zabawę. Niejednokrotnie poziom adrenaliny podskoczy gdy ostatnim wytrychem uda nam się otworzyć bardzo trudny zamek dzielący nas od łupów. Miłośnicy statystyk również nie będą zawiedzeni jako że nadal pozostają ważnym elementem rozgrywki. Podobnie została rozwinięta sprawa perswazji, oprócz wręczenia „upominku” możemy zagrać w mini grę której stawką jest szacunek i sympatia do naszej osoby. Całkiem sensownie rozwiązano także kwestię podróży. Zniknęli przewoźnicy ale w zamian za to dostaliśmy możliwość przemieszczania się do lokacji zaznaczonych na mapie, oszczędzimy dzięki temu trochę czasu i pieniędzy ;] Nic nie stoi na przeszkodzie żeby owe lokacje odwiedzić bądź odszukać w tradycyjny sposób, czyli z buta przy okazji zwiedzając zakątki świata Tamriel. Jak zwykle w TES mamy tu pełną dowolność. Na koniec akapitu pozytywna niespodzianka. Powrócił koń pamiętany jeszcze z czasów TES II: Daggerfall. Cóż, koń jaki jest każdy widzi albo zobaczy i jego przeznaczenie jest proste - będziemy się nim wozić ;]. Do osiodłania jest kilka różnych rumaków a jako że teren jest stosunkowo rozległy, z pewnością z takiej usługi warto skorzystać. Niestety walka na grzbiecie wierzchowca nie jest możliwa, zawsze trzeba się pofatygować osobiście do przeciwnika. Trochę szkoda ... No ładne cacko mamy! Grafika w crpg to był w zasadzie od zawsze tylko subtelny dodatek do samej treści merytorycznej, bo ani Baldur’s Gate, Fallout czy Arcanum nie posiadały oszałamiającej oprawy wizualnej a w żaden sposób nie rzutowało to na samą rozgrywkę - to oczywiste. Od fajerwerków graficznych mamy fpp które niedobory fabuły i klimatu retuszują wysokiej jakości efektami i to one ustalają standardy jakości. Tak było do dziś, do chwili premiery TES IV Oblivion. Obecnie żadna gra nie posiada równie pięknej, szczegółowej i dopracowanej grafiki. Oblivion wyprzedza pod tym względem Prey, Quake 4, FEAR czy HL 2. To co ujrzymy po wydostaniu się z Cesarskich lochów zapiera dech w piersiach i wprawia w stan osłupienia. Ciągnące się po horyzont lasy pełne drzew na których każdy liść spokojnie tańczy na wietrze, łąki pełne soczyście zielonej trawy skapane w promieniach wschodzącego słońca czy monumentalna stolica Tamriel widoczna z każdego zakątka Crodiil robią piorunujące wrażenie jakością przypominając animacje wprost z 3D marka. Bogatą gamę efektów Dx 9.0c takich jak hdr czy zaawansowany bump mapping wykorzystano w niezwykle spektakularny sposób. Nie wierzysz? Wystarczy spojrzeć na screeny a wszystko stanie się jasne, od razu zaznaczę że nie są to promocyjne podretuszowane obrazki, tylko samodzielne ściągnięte na domowym sprzęcie. Gdy dodamy do tego obrazu zmienne warunki pogodowe i pory dnia oczom naszym ukaże się piękno jakiego w żadnej grze dotąd nie uświadczyliśmy. Nie samą grafika jednak człowiek żyje, a najnowsze trendy w grach 3D zobowiązują do aplikowania złożonych modeli fizycznych i nie inaczej jest w tym przypadku. Fizyka stoi na bardzo wysokim poziomie, wydaje się ze pod tym względem wyprzedza zarówno FEAR i HL2 które do niedawna uchodziły za wzory w tej dziedzinie. Znakomitą większość obiektów takich jak broń, zbroje, jedzenie czy narzędzia można podnieść, obadać, zabrać ze sobą lub ewentualnie wyrzuć obserwując co się z nim dzieje np.: potrącona przypadkiem butelka w karczmie spadnie ze stołu i poturla się w kąt, możemy ją podnieść i odstawić na miejsce, zabrać ze sobą lub rzucić w twarz barmanowi - pełna swoboda. To samo tyczy się postaci z którymi przyjdzie nam się zmierzyć. Gdy powalimy ich śmiertelnym ciosem, ciało bezwładnie padnie na ziemię upuszczając oręż staczając się z urwiska. Niezwykle przyjemna sprawa. Szkoda tylko że większe obiekty takie jak skrzynie, stoły i beczki pozostają nie wzruszone na nasze działania. Oprawa audio również stoi na bardzo wysokim poziomie, motyw przewodni do dziś chodzi mi po głowie i często sobie go nucę ;]. Muzyka doskonale pasuje do klimatu i dyskretnie go podkreśla motywując do eksploracji nieznanego świata. Nowinką techniczną jest że wszystkie kwestie dialogowe są mówione! Niestety ceną za taka przyjemność jest radykalne ograniczenie informacji jakie możemy wyciągnąć od npc. Zazwyczaj mają nam do powiedzenia tylko kilka kwestii podczas gdy w Morrowind było ich co najmniej kilkanaście. Jest to jedna z większych wad Oblivion i nie istotny jest dla mnie fakt że takie posunięcie jest uzasadnione zbyt dużą ilością zajmowanego miejsca, bo przecież mamy do czynienia z crpg więc co to za argument? Zemsta! Zemsta na wroga, z Bogiem lub choćby mimo Boga! Bez walki się nie obejdzie, a być może będzie jej nawet więcej niż się spodziewacie. Cyrodiil pełne jest bowiem niebezpieczeństw czyhających na śmiałków rządnych sławy i bogactw. Niestety w tym memencie niemiłosiernie się rozczarowałem za sprawą bezsensownego systemu skalowania poziomu spotykanych potworów i postaci. O co chodzi? W skrócie wygląda to tak że nigdy nie spotkasz przeciwnika znacznie silniejszego bądź też nie mającego z tobą żadnych szans bo będą się do Ciebie automatycznie dostosowywać. W teorii nie brzmi może źle ale w praktyce jest to pomysł zupełnie chybiony, bo jak inaczej wytłumaczyć fakt że nawet zwykłego szczura trzeba sieknąć przynajmniej dwa razy osiągnąwszy 25 lvl ! Ratunkiem jest zmniejszenie poziomu trudności ale wtedy gra robi się ogólnie zbyt łatwa i mało satysfakcjonująca. Skalowanie poziomów powinno dotyczyć tylko kluczowych pojedynków a nie ogółu menażerii, wtedy byłoby to rozwiązanie do zaakceptowania. Ale to nie koniec złych wiadomości ... Skalowany poziom trudności jeszcze bym przebolał, ale skalowanie łupów i ekwipunku zdobywanych w walce, kradnąc lub podczas przeczesywania ruin jest już absurdalne! Nie ma możliwości tak jak w Morrowindzie zdobycia niezłych przedmiotów takich jak krasnoludzkie czy szklane zbroje we wczesnym etapie gry bo trzeba czekać na odpowiedni poziom aż się pojawią ... litości, jak dla mnie kandyduje to na najgłupszą opcję w grze 2006 roku. Kto w ogóle na to pozwoli !? Trzeba jeszcze wspomnieć o samej mechanice walki. Nie jest to system rewolucyjny ale z pewnością znacznie przyjemniejszy niż w Morrowind. W zależności od kombinacji ruchu możemy zadać kilka ciosów - pchnięcie, cięcie i sieknięcie a do tego dochodzi jeszcze blok tarcza lub orężem. Ciekawym efektem jest siła odbicia gdy blokujemy, jeżeli przeciwnik jest silniejszy, możemy się wtedy zatoczyć czy nawet zaliczyć twarde lądowanie ;]. Walka ogółem daje sporo frajdy i nie jest uciążliwa. A bić się przyjdzie nie z byle kim! W odróżnieniu od Morrowinda, w Oblivion bestiariusz jest kapitalny! Do wyboru do koloru: gobliny, orki, ogry, deadry, wampiry, impy, nieumarlaki - czyli klasyka fantasy. Wykonane bardzo starannie i klimatycznie a co najważniejsze sugestywnie. Znajdujemy się w uniwersum TES więc niektóre bestie wyglądają inaczej od swoich imienników z Władcy Pierścieni czy AD&D do których jesteśmy przyzwyczajeni ale w niczym to im nie ujmuje. Czy to żyje? Tamriel nareszcie żyje, widać to na każdym kroku. Gdy zapada zmrok npc zamykają domy i sklepy, w lesie można spotkać łowców polujących na jelenie, główne drogi patrolują żołnierze Legionu, jeżeli w sklepie znikniesz sprzedawcy z oczu ten pójdzie sprawdzić czy przypadkiem nie chcesz czegoś ukraść na zapleczu a spacerując po mieście często spotykamy rozmawiające ze sobą postacie - po prostu wirtualny świat! Zawdzięczamy to zaaplikowaniu Radiant A.I. specyfikowi prosto od Bethesady. Nie wpływa może bezpośrednio na samą inteligencję npc w walce, ale swoje codzienne czynności wykonują znacznie bardziej naturalnie. Ponadto każda postać posiada własny plan dnia więc zasadniczo nie ma już sytuacji że o każdej porze spotkamy ją w określonym miejscu czekającą żeby odpowiedzieć na nasze pytania ... To wspaniałe uczucie mieć wrażenie że cały świat żyje po swojemu, a my jesteśmy tylko trybikiem tej wielkiej machiny. Cena piękna Na koniec nie można zapomnieć o wymaganiach jakie stawia sprzętowi nowy TES. A nie są one małe ... Żeby cieszyć się grą zachowując równowagę pomiędzy płynnością a jakością potrzeba A64 3500, 1GB Ram oraz gpu klasy co najmniej 7600GS/GT ewentualnie x800GT/GTO. Zaraz ktoś się odezwie że wystarczy 6600 albo nawet 9550 do tego 512 Ramu i stary Athlon Xp... Doprawdy? Wtedy nie wygląda to za ciekawie, a w końcu jednym z niepodważalnych atutów Obliviona jest grafika której jakości na takim sprzęcie nie uświadczymy ... A co do swobodnej gry na high? Tu już potrzeba nie lada zabawek, najlepiej C2D albo x2 do tego 2Gb Ramu i Grafe klasy 7900GT/x1900xt - najlepiej w Sli. Taniej wyjdzie kupić X-Boxa 360 ;[] Słowo na niedzielę Pomimo kilkunastu dni gry cały czas mam wrażenie że nie zdążyłem spróbować wszystkich atrakcji oraz odwiedzić niektórych lokacji jakie oferuje nowy TES. Ogrom dróg i możliwości jest tak duży że u niektórych powodować może uczucie zagubienia i przytłoczenia. Z przykrością jednak muszę stwierdzić że gra została spłycona w stosunku do swoich wielkich poprzedników. Za duży nacisk położono na aspekty techniczne zaniedbując wartość merytoryczną. Na szczęście TES IV nie został „wykastrowany” chociaż zdecydowanie powinno być w nim więcej klasycznego rpg niż ujmującej grafiki i nieustannej walki. Z drugiej strony oferuje od siebie bardzo wiele, bajkowy świat, ogromną wolność działania, Radiant A.I. oraz długi czas grania sięgający kilkuset godzin co jak na nowy produkt jest wręcz wybitnym wynikiem. Ostatecznie uznaję więc wszem i wobec z czystym sumieniem TES IV: Obliviom za grę bardzo dobrą ale nie wybitną, mającą swoje wady które jednak rekompensują liczne zalety. Gdybym nie grał w poprzednie części, zauroczony grafiką i możliwościami jak wielu recenzentów wystawiłbym 9+ ale dla mnie tak wysoka ocena musi być ze wszech miar uzasadniona a w tym wypadku jest niestety kilka „ale” ... I tak oto kończy się moja przygoda w świecie Tamriel ... wasza dopiero się zaczyna ... Plus i Minus: 85/100 + Grafika, fizyka, animacje + Muzyka i dźwięki + Ogromna tętniący życiem świat + Masa questów + Swoboda Działania + Radiant A.I. + Mini gierki + C.S. i mody - Wymagania sprzętowe! - Skalowanie poziomu i łupów - Słaby wątek główny - Spłycenie względem starszych części - Schematyczność lochów i podziemi - Lasy, łąki, lasy, łąki (ale to w końcu jedna prowincja) Powered by Caleb Ten post edytował Caleb pią, 15 lut 2008 - 16:37 |
|
|
|
pon, 06 lis 2006 - 19:59
Post
#2
|
|
![]() Mentor Grupa: SuperModerator Postów: 787 Dołączył: pon, 30 paź 06 Skąd: R.E.D.A.K.C.J.A. |
Wersja Golden Beta ;)
Jest jeszcze pare spraw do poprawki i dodania ... ta gra jest w parenaście dni nie do ogarnięcia ;) Screeny zrobione i niebawem wyląduja w temacie. |
|
|
|
pon, 06 lis 2006 - 20:21
Post
#3
|
|
![]() Mentor Grupa: Administrator Postów: 895 Dołączył: sob, 25 lut 06 Skąd: B-n |
przedstawiłeś to tak jak należało - gratuluję pracy ....
Co zauważyłem...koniecznie wrzuć text do Worda i go sprawdź ć,ś, ą,ę i koniecznie serją, kwestją, i całą pozostałośc typu persfazji, oraz literówki posługuiwała, szblonowymi, ststystykach drobne literówki a jest ich od cholery :) oczywiście naturalne są takie wpadki i nic do nich nie mam...jeśli chodzi o reckę ....podoba mi się - dobra robota |
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 00:20
Post
#4
|
|
![]() Mentor Grupa: SuperModerator Postów: 787 Dołączył: pon, 30 paź 06 Skąd: R.E.D.A.K.C.J.A. |
Hehe , dzięki za słowa uznania i za konstruktywną krytykę.
Oczywiście nie było dopracowane wiele drobnych błędów bo mi autokorekta zdechła w Wordzie >:( ale jutro w robocie poprawie gramatykę oraz pisownię - sądzę że jeszcze trochę tekstu dojdzie bo nie zdążyłem rozwinąć kilku wątków - ale jak na 6 stron niewiele jest do poprawienia ;) Pozdrawiam tym czasem i będę aktualizował recke. |
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 00:24
Post
#5
|
|
![]() Mentor Grupa: SuperModerator Postów: 787 Dołączył: pon, 30 paź 06 Skąd: R.E.D.A.K.C.J.A. |
CYTAT Może by tak dodał na końcu wymagania jakie są albo na początku.... CYTAT „Na wyróżnienie na pewno zasługują misje dla Mrocznego Bractwa, bardzo klimatyczne i ciekawe - koniecznie trzeba spróbować! „ wyjaśnij dlaczego, o co chodzi, jakieś to niedokończone... zepsuł bym grę tym co odkrywają dopiero tajmenice DB ... wystarczy że ich zaintryguję - ten co grał to zrozumie ;] @Kashana - poprawie kilka "slangowych" zwrotów ale uważam że pewna dowolność i frywolność w słownictwie powinna być dozwolona ;] nie mam 40 lat żeby pisać w 100% poprawną polszczyzną jak dr Miodek :D Ten post edytował Caleb pon, 04 gru 2006 - 00:39 |
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 11:56
Post
#6
|
|
![]() Senior ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 272 Dołączył: nie, 26 lut 06 Skąd: Zawiercie |
oki oki :)
twój tekst.... to są tylko moje rady :) [co prawda wyglądają jak polecenia :P ale cóż.. hyhyhy] Widze kolega redakcyjny Zozol wymiękł... :P i o to chodziło... żeby zostali tylko najlepsi :) |
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 14:04
Post
#7
|
|
![]() Mentor Grupa: SuperModerator Postów: 787 Dołączył: pon, 30 paź 06 Skąd: R.E.D.A.K.C.J.A. |
No szkoda że Zozol zdezerterowałw końcu jego recka nie była jakaś kulawa ;)
A tak poza tym to ilu w końcu jest piszących recenzje? Ja jeden? :o |
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 16:48
Post
#8
|
|
![]() Senior ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 272 Dołączył: nie, 26 lut 06 Skąd: Zawiercie |
widze ze reszta zadeklarowanych sie nie zgłasza... ciekawe........
|
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 16:55
Post
#9
|
|
![]() Mentor Grupa: Administrator Postów: 895 Dołączył: sob, 25 lut 06 Skąd: B-n |
CYTAT No szkoda że Zozol zdezerterowałw końcu jego recka nie była jakaś kulawa CYTAT widze ze reszta zadeklarowanych sie nie zgłasza... ciekawe........ a no widzisz drogi przyjacielu w dzisiejszych czasach ciężko jest zwerbować kogoś do zespołu redakcyjnego...dawniej to by było nie do pomyślenia - w erze rozwoju for/forów (sam nie wiem jak to odmienić) zasady były zupełnie inne, podobnie było z portalami ludzie aż sie palili do roboty każda wypowiedź była 5 razy przemyślana i wypicowana by jakoś wyglądać jak przystoi na posiadacza takiego dostępu do wiedzy...a teraz szkoda słów...:( |
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 17:15
Post
#10
|
|
![]() Mentor Grupa: SuperModerator Postów: 787 Dołączył: pon, 30 paź 06 Skąd: R.E.D.A.K.C.J.A. |
No to jak sie przedstawia sytuacja? Nie mamy redaktora naczelnego i recenzentów ... marne perspektywy :P
Ja ofc będę cos skrobal ale generalnie pisze sie na fpp/rpg tudzież inne ciekawe gry ale raczej nie na rts/przygodówki/scigałki. EDIT: recka v1.1 gotowa - buraki poprawione, treść lekko zmieniona |
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 17:17
Post
#11
|
|
![]() Senior ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 272 Dołączył: nie, 26 lut 06 Skąd: Zawiercie |
mam nadzieje ze nam uda się znaleźć redakcje na tyle kompetentną i na tyle "wychuchaną" :P że bedą zwracać większą uwagę na teksty umieszczane na stronie niż na wypowiedzi na gadu [przykładowo], bo tak się dzieje ostatnio coraz częściej... a szkoda...
Ciekawe kiedy ruszymy ze sprzedażą reklam :) wtedy na pewno redakcja będzie zmotywowana do działania ;) Edit: No i ślicznie :) O JAAAAAAAA.... [screeny]... ja też tak chce :P hyhyhy z opisu i ze screenów przypomina mi nieco Gothica II... trzeba załatwić :D:D zacheciłeś mnie do tej gry... i o to chodzi w recenzji :) to teraz czeka cię GIIIPL... czekam z niecierpliwością :) |
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 17:18
Post
#12
|
|
![]() Senior ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 221 Dołączył: sob, 25 lut 06 Skąd: Polska |
Wtedy napewno każdy sie zmotywuje ale trzeba jeszcze poczekać, i zkompletowac redakcje. ;)
|
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 17:19
Post
#13
|
|
![]() Mentor Grupa: SuperModerator Postów: 787 Dołączył: pon, 30 paź 06 Skąd: R.E.D.A.K.C.J.A. |
Hehe może jakiś 8800GTS na święta? :D
|
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 17:26
Post
#14
|
|
![]() Senior ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 272 Dołączył: nie, 26 lut 06 Skąd: Zawiercie |
CYTAT Hehe może jakiś 8800GTS na święta? może na przyszłe ;P |
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 17:26
Post
#15
|
|
![]() Mentor Grupa: SuperModerator Postów: 787 Dołączył: pon, 30 paź 06 Skąd: R.E.D.A.K.C.J.A. |
CYTAT Edit: No i ślicznie :) O JAAAAAAAA.... [screeny]... ja też tak chce :P hyhyhy z opisu i ze screenów przypomina mi nieco Gothica II... trzeba załatwić :D:D zacheciłeś mnie do tej gry... i o to chodzi w recenzji :) to teraz czeka cię GIIIPL... czekam z niecierpliwością :) Dzięki :) Co do GIII PL narazie jest poza zasięgiem. Z nowszych mam Call of Juarez pod ręką ;) Ten post edytował Caleb pią, 13 kwi 2007 - 13:10 |
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 19:15
Post
#16
|
|
![]() Senior ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownik Postów: 272 Dołączył: nie, 26 lut 06 Skąd: Zawiercie |
bierzesz Call of Juarez PL ?
jako kandydat kiedyś zozol podesłał... ale szkoda gadać... sami wiecie :) to jak? |
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 19:23
Post
#17
|
|
![]() Mentor Grupa: Administrator Postów: 895 Dołączył: sob, 25 lut 06 Skąd: B-n |
noooo elegancko...
muszę przyznać że na GF6600 nie mogłem sobie pozwolić na taką ilość trawy, znaczy mogłem ale miałem jakieś 7-9FPS natomiast po jej zmodyfikowaniu wyglądało to bardzo podobnie tyle że klatek miałem ledwo co 25-26 ale grac się już dało a tu u Ciebie przy takim sprzęciorze widzę że chyba view distance masz przycięty i to zdrowo ...czy tylko mi się tak wydaje |
|
|
|
wto, 07 lis 2006 - 19:29
Post
#18
|
|
![]() Mentor Grupa: SuperModerator Postów: 787 Dołączył: pon, 30 paź 06 Skąd: R.E.D.A.K.C.J.A. |
Distans czasami włączałem, a czasami wyłączałem (screeny są mieszane) bo wyrastająca na horyzoncie trawa oraz paskudne tekstury podłoża trochę mnie wkurzały. Zasadniczo edytowałem ini. i wgrałem kilka modów tak że gra bez view distance również wygląda kozacko, mgła ma swój klimat.
Ten post edytował Caleb pią, 13 kwi 2007 - 13:11 |
|
|
|
![]() ![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi | Aktualny czas: piątek, 18 maj 2012 - 10:41 |